Przed Państwem maleńki skrawek „Timoru – Wyspy wschodu”, zwany Oecusse Ambeno. Okruch wyspy z malajskiego (timur=wschód) nazwanej Timorem i zarazem mniejsza część niepodległej Demokratycznej Republiki Timoru z lokalnego dialektu Tetum doprawionej przymiotnikiem Leste, czyli Wschodni. Rzekłbyś więc czytający te słowa, „Demokratycznej Republiki Wschodu nad Wschodami”, dumnego państewka „Timor Leste” przez Indonezyjczyków w czasie ich 25 letniej okupacji, nazywanego zdałoby się pieszczotliwie Tim-Timem.
Oto tajemnicze Oecusse Ambeno, lilipucia enklawa a ścisłej eksklawa o powierzchni 814 kilometrów kwadratowych, dryfująca niczym statek widmo po indonezyjskiej, zachodniej stronie wyspy i to właśnie o niej tu i teraz słów kilka.
Oecusse Ambeno to absolutny koniec mikroświata bloku państw ASEAN’u, miejsce, gdzie nie zagląda dziś nikt lub prawie nikt, położone z dala od najbardziej nawet wyrafinowanych i niszowych szlaków turystycznych.

Jest to niestety po części zasługą Indonezji, która swoim skomplikowanym systemem wizowo migracyjnym „izoluje” eksklawę przed niezdeterminowanymi poznawczo gośćmi z zagranicy.
Ci zdeterminowani, zawsze mogą rzecz jasna, jeszcze przed przyjazdem do Indonezji aplikować o droższą i bardziej trudną w uzyskaniu, wizę wielokrotnego wjazdu a następnie przedostać się do Oecusse lądem i lądem powrócić do indonezyjskiej zachodniej części Timoru.
Dla całej reszty turystów zwykło-wizowców wypad do Oecusse Ambeno to w gruncie rzeczy podróż w jedną stronę. Po odwiedzinach eksklawy czeka ich bowiem obowiązkowy całodzienny rejs promem po wodach morza Sewu do stolicy Timoru Leste, miasta Dili, skąd dalej już samolotem można odlecieć nawet do Australii albo Singapuru.

Stolicą eksklawy jest dziś senne miasteczko Pante Macassar co przetłumaczyć można na Plaża Makassar. Nazwa zaczerpnięta została od dużego portowego miasta Makassar na wyspie Sulawesi (Celebes) i nadana nowej ziemi przez kupców z tejże Sulawesi, którzy właśnie tutaj na timorskiej plaży zwykli byli przybijać swoimi charakterystycznymi, drewnianymi łodziami Palari.

Miasteczko o populacji zaledwie 4 700 mieszkańców, wraz z całym swoim pod-dystryktem liczącym około 45 000 mieszkańców, zwane jest dziś także dumnie Oecusse Town.
W lokalnym języku Tetum nazwa Oecusse oznacza „Złotą Wodę”, co ma podobno swoje źródło w nazwie historycznego królestwa, mieszczącego się gdzieś tutaj w tym właśnie rejonie.
Dziś Oecusse Ambeno podzielone na cztery suwerenne pod-dystrykty i posiada status Specjalnej Strefy Ekonomicznej w ramach Timoru Leste. Dili inwestuje tutaj w infrastrukturę, powstają nowe drogi, rozbudowuje się port morski a w planie jest nawet lotnisko.

Oecusse a konkretnie granica eksklawy z otaczającą ją Indonezją jest do dziś jednym z nielicznych tematów spornych pomiędzy Timorem Leste i Republiką Indonezji, wymagającym dopięcia i zamknięcia przed formalnym, mającym nastąpić być może już w przyszłym roku przystawieniem Timoru Leste do wspólnoty państw ASEAN.
Obszar eksklawy – RAEOA – (Regiao Administrativa Especial de Oecusse – Ambeno) zamieszkuje dziś nieco ponad 80 000 mieszkańców, czyli niespełna 6 % wszystkich wschodnich Timorczyków. W roku 1975, w dniu indonezyjskiej inwazji na Timor Wschodni, populacja regionu wynosiła tylko 45 000 osób. Można wiec śmiało mówić o wyraźnym i szybkim rozwoju albo wręcz o prawdziwym boomie demograficznym.
Historia niewielkiej eksklawy jest niezwykle ciekawa i snuje się przez wieki od czasu przed portugalskiego przez okres pierwszej portugalskiej misji katolickiej, potem zmagania holendersko portugalskie i kolonializm aż do wojny z Indonezją i finalnie do pełnej niepodległości Timoru Wschodniego.
Przed Portugalczykami obszar dzisiejszej eksklawy podzielony był na dwa niewielki królestwa ludów tubylczych. Królestwa rządzone były przez liderów w narzeczu lokalnym zwanych Liurai, gdzie tytuł ten w języku Tetum oznaczał -„ten, który rządzi poza”. Te dwie historyczne, królewskie krainy to Oecusse i Ambeno.
Ambeno, pierwsze z wspomnianych królestw w dzisiejszym regionie Oecusse, zamieszkane było głównie przez lud Atoni z grupy etnicznej Dawan. Królestwo tworzyło zhierarchizowaną strukturę społeczną z wodzami-przywódcami politycznymi i przywódcami duchowymi (meo).
Królestwo Ambeno utrzymywało stosunki handlowe i spirytualne z sąsiednimi obszarami i innymi królestwami na wyspie, przez co miało w regionie silne znaczenie kulturowe i polityczne.
Po przybyciu pierwszych Portugalczyków, władcy Ambeno nawiązali poprawne stosunki dyplomatyczne także z nimi, przyjmując chrześcijaństwo i wchodząc w specyficzny sojusz, co pozwoliło Ambeno przetrwać nawet podczas portugalskich konfliktów z holenderską częścią Timoru należącą dziś do Indonezji.
Drugim królestwem regionu było Oecusse, często mylnie utożsamiane z całością obszaru dzisiejszej eksklawy, jednak z wielkim prawdopodobieństwem funkcjonujące jako odrębna jednostka polityczna. Władza w Oecusse również spoczywała w rękach lokalnych władców Liurai, którzy pełnili tutaj zarówno rolę polityczną jak i duchową. Królestwo Oecusse podobnie jak Ambeno było bardzo ważnym ośrodkiem lokalnej kultury i religii animistycznej, a jego mieszkańcy utrzymywali poprawne relacje zarówno z „odległymi” wyspami Sunda, jak i z królestwami wewnątrz wyspy Timor.
Pierwszymi Europejczykami, którzy przybyli na teren eksklawy byli Portugalczycy. Ci najpierwsi pojawili się podobno już w roku 1509, jednak misjonarze, dominikanie dotarli tutaj dopiero w roku 1556. Wtedy też powstała oficjalnie pierwsza misja katolicka, która na zawsze zmieniła oblicze tej ziemi. Zarządzali nią misjonarze i tak zwani Topassi, przedstawiciele grupy etnicznej pochodzącej z Larantuki na sąsiedniej wyspie Flores, opanowanej przez Portugalczyków kilka dekad wcześniej. Topassi wywodzili się najczęściej z mieszanych małżeństw portugalsko lokalnych, stad też ich śniady kolor skóry i przydomek czarni Portugalczycy.

Od samego początku swej bytności w Oecusse, przybysze tworzyli struktury polityczne i administracyjne, nawracali miejscowych na katolicyzm i zapoczątkowali stałe osadnictwo portugalskie na wyspie.
Timor miał być nową siedzibą przybyszów z półwyspu iberyjskiego, zmęczonych ciągłymi konfliktami z Holendrami na sąsiedniej wyspie Flores. A sercem i centrum portugalskiego Timoru została na początku właśnie dzisiejsza eksklawa Oecusse.
Pierwszą portugalską stolicą Timoru było miasteczko Lifau, historyczna osada licząca dziś raptem 3 500 mieszkańców, położona nieco na zachód od Pante Macassar. Do Lifau w roku 1702 przypłynął z Lizbony pierwszy gubernator Antonio Coelho Guerreiro. Dopiero w roku 1769 stolicę przeniesiono z Lifau do Dili, będącego dziś stolicą Timoru Wschodniego czyli Leste.

Po bezkrwawej w zasadzie chrystianizacji obu wspominanych królestw eksklawy w Oecusse rządziła dynastia da Costa a w Ambeno rodzina da Cruz.
W roku 1912 królowi Ambeno Joao da Cruz przyśniła się suwerenność i wzniecił krwawy bunt a nawet wręcz powstanie przeciw Portugalczykom.
Rebelianci wyłapali i aresztowali wszystkich niekościelnych przybyszów z półwyspu Iberyjskiego, których następnie zabrano do siedziby króla Nunuhenu. Miejsca uświęconego, gdzie w roku 1641 niczym w polskim Gnieźnie, odbył się uroczysty chrzest pierwszego katolickiego władcy Ambeno.
Pojmanych Portugalczyków rozstrzelano co wywołało złość Lizbony, która błyskawicznie wysłała do Ambeno ekspedycję karną. Statek Patria bez większych problemów rozprawił się z powstańcami i chociaż sam Da Cruz uniknął pojmania, uciekając do holenderskiej części Timoru, nastąpił upadek autorytetu Ambeno i przyłączenie ich ziem do królestwa rodziny Da Costa z Oecusse.
Warto dodać, iż na początku portugalskiej przygody z Timorem, cała wyspa znajdowała się jeszcze pod ich mniejszą lub większą kontrolą.
Jednak wiek XVII i XVIII to już rosnąca z roku na rok aktywność Holendrów z pod szyldu VOC (Vereenigde Oostindische Compagnie czyli Zjednoczona Kompania Wschodnioindyjska) i coraz bardziej agresywna z ich strony konkurencja z Portugalczykami. Efektem timorskich zapasów mocarstw był podpisany w roku 1859 traktat lizboński, który przypieczętował podział wyspy na taki jak znamy i mamy po dziś dzień. Timor Leste (wcześniej kolonia portugalska) składający się z części „właściwej” i eksklawy Oecusse, jest wiec w pewnym sensie dzieckiem Traktatu Lizbońskiego z roku 1859.
Nie można nie wspomnieć w kilku słowach krótkiego okresu drugiej wojny światowej w eksklawie. Pomimo, iż po wybuchu wojny, należąca formalnie do neutralnej Portugalii powinna (przynajmniej teoretycznie) także liczyć na swoją neutralność, sprawy potoczyły się inaczej.
Alianci zachodni obawiający się japońskiej ekspansji na południe, chcąc utworzyć sobie bezpieczny bufor, w grudniu roku 1941 zajęli prewencyjnie wojskami Holendrów i Australijczyków, tereny portugalskie na wyspie.
Chociaż nie spodobało się to Lizbonie stało się politycznym faktem dokonanym. Nie uchroniło to jednak wyspy przed inwazją japońską, która dokonała się niebawem, bo już w lutym roku 1942 i trwała do zakończenia wojny w roku 1945.
Chociaż nie ma zbyt wielu dokumentów traktujących o sytuacji w eksklawie Oecusse podczas okupacji japońskiej, wiadomo, że teren Oecusse-Ambeno doświadczył skutków inwazji w postaci niedoborów żywności, przymusowych prac na rzecz okupanta, przemocy, poboru do wojska i przemieszczenia ludności.
Podczas indonezyjskiej inwazji roku 1975, Oecusse pierwsze wpadło w objęcia potężnej armii sąsiada. Wielki Brat z Zachodu nie patyczkował się z mieszkańcami eksklawy. Ucisk i prześladowania miejscowych stały się chlebem powszednim. W pierwszej fazie okupacji w Oecusse istniała nawet partyzantka Fretilin, jednak z uwagi na uksztaltowanie terenu i odizolowanie od „macierzy” była skazana na szybkie pożarcie.
Po referendum 30 sierpnia roku 1999 i demokratycznym wyborze Timorczyków o odłączeniu się od Indonezji w całym Timorze Wschodnim, a więc i w Oecusse zapanował chaos terror oraz przemoc.
Proindonezyjskie milicje i indonezyjscy „bezpieczniacy” podpalali, rabowali, zabijali i niszczyli infrastrukturę eksklawy we wściekłym akcie zemsty za przegrane referendum.
Przed referendum niepodległościowym w Eksklawie mieszkało 58 000 ludzi. O skali nieszczęścia najlepiej świadczy fakt, iż aż 50 000 z pośród nich zostało wygnanych ze swoich domów.
W terrorze wyróżniała się Milicja Saukunar (Saukunar Militia), lokalna grupa militarna, działająca właśnie w regionie Oecusse. Wspierana przez Indonezyjczyków, kierowana przez Laurantinio „Moko” Soaresa, zasłynęła z przemocy eskalującej właśnie po referendum niepodległościowym.

Jej działania obejmowały m.in. ataki na bezbronne osady, plądrowania dobytku mieszkańców eksklawy oraz przemoc wobec bezbronnej ludności cywilnej. Milicji Saukunar przypasuje się ponad 60 udowodnionych mordów na mieszkańcach Oecusse. Czas od sierpniowego referendum do 22 października 1999 to najbardziej mroczny okres najnowszej historii Oecusse.
Po 22 października do eksklawy Oecusse weszły pierwsze międzynarodowe siły pokojowe Interfet, zatrzymując bezprawie oraz terror. W styczniu roku 2000 pracownicy ONZ znaleźli ponad 230 ciał największej masakry dokonanej na cywilach w osadzie Passabe.
Ogólna liczba samosądów wrześniowo październikowych sięga nawet 1000 ofiar. Niezależne śledztwa międzynarodowe wykazały, iż winę za bezsensowny rozlew krwi ponosiły właśnie lokalne milicje i wspierające je wojsko Indonezji.
Pierwsze 25 lat XXI wieku to najbardziej pokojowy i bezkrwawy okres w najnowszej historii Oecusse i niech tak już zostanie na kolejne lata i wieki. Wejście Timoru Leste do bloku państw ASEAN będzie tego najlepszym gwarantem.




