Zakończony kilka dni temu w Cebu na Filipinach 48. szczyt państw ASEAN poświęcił sporo uwagi sytuacji w Mjanmie (dawniej Birmie). Od wojskowego przewrotu z 2021 roku Mjanma pozostaje politycznie „na cenzurowanym” w ramach ASEAN, uczestnicząc w kolejnych szczytach jedynie na poziomie technicznym — bez osobistego udziału przywódcy junty, Min Aung Hlainga.
Jednym z ustaleń szczytu było utrzymanie wykluczenia liderów junty ze wszystkich spotkań najwyższego szczebla w ramach organizacji. Mjanmę, podobnie jak przez ostatnie pięć lat, reprezentować będą wyłącznie wysocy urzędnicy ministerstwa spraw zagranicznych.
W trakcie obrad przywódcy pozostałych państw ASEAN potwierdzili także obowiązujący od 2021 roku tzw. „Five-Point Consensus”, czyli pięciopunktowy plan określający warunki powrotu Mjanmy do pełnego uczestnictwa w życiu organizacji. Konsensus zakłada zakończenie przemocy, rozpoczęcie dialogu pomiędzy stronami konfliktu, dopuszczenie pomocy humanitarnej do terenów objętych walkami, umożliwienie działania specjalnemu mediatorowi ASEAN oraz zapewnienie mu kontaktu ze wszystkimi stronami konfliktu.
Podczas szczytu pojawiły się również nowe postulaty wobec junty. Filipiny, które w tym roku przewodniczą ASEAN, naciskały między innymi na umożliwienie specjalnemu wysłannikowi organizacji spotkania z przebywającą w areszcie Aung San Suu Kyi.
Państwa ASEAN nie uznały także ostatnich wyborów zorganizowanych przez wojskowy rząd za demokratyczne ani za realny krok w stronę normalizacji sytuacji w kraju. Głosowanie odbywało się etapami między grudniem 2025 a styczniem 2026 roku. Powodem odrzucenia wyników były między innymi rozwiązanie opozycyjnej partii NLD, uwięzienie wielu polityków opozycji oraz przeprowadzenie wyborów głównie na terenach kontrolowanych przez armię.
Państwa ASEAN dostrzegły jednak i pozytywnie oceniły kwietniową „noworoczną” amnestię, w ramach której zwolniono ponad 4 tysiące więźniów politycznych.
Różnice w ocenie sytuacji w Naypyidaw coraz wyraźniej przekładają się na politykę poszczególnych państw ASEAN wobec Mjanmy. Część krajów — przede wszystkim Tajlandia — opowiada się za bardziej pragmatycznym dialogiem z wojskowymi. Inne, takie jak Indonezja czy Filipiny, pozostają zdecydowanie bardziej krytyczne wobec junty. To z kolei pogłębia wewnętrzne podziały w ASEAN i pokazuje, że organizacja nadal nie ma jednej, wspólnej strategii wobec kryzysu w Mjanmie.




