Indonezja Kraj Polityka

Kobiety Soge na wojnie z Kościołem

Od jakiegoś już czasu z wypiekami na twarzy oraz wielkim zaciekawieniem śledzę niszową, niedostrzeganą nawet u mnie na Jawie, a co dopiero w szeroko pojętym wielkim świecie, wydawać by się mogło błahą historię dwóch Marii, Anastasy i innych kobiet z wyspy Flores w indonezyjskiej prowincji Wschodnich Małych Wysp Sundajskich.

Historię Marii Lensiany Ledu, znanej w swojej społeczności również jako Ibu Lensi, Marii Magdaleny Leny zwanej Ibu Leny, a także Anastasyi Dua i wielu innych kobiet uwikłanych w nietypowy jak na Indonezję spór agrarny. Wszystkie Panie są przedstawicielkami ludu Soge, rdzennymi mieszkankami Nangahale w regencji Sikka, ale konflikt obejmuje również wioski Pedan, Wairhek i Utan Wair. Spór jest o tyle bolesny, że firma, z którą walczy lokalna społeczność katolicka, należy do instytucji wyznaniowej, czytaj — Kościoła katolickiego.

Wspomniane kobiety są istotnymi aktorkami konfliktu, gdyż od lat aktywnie działają w ruchu oporu przeciwko korporacji diecezji Maumere — firmie PT Krisrama, spółce z ograniczoną odpowiedzialnością Kristus Raja Maumere, czyli Chrystus Król Maumere. Należąca do Kościoła spółka posiada lub rości sobie prawa do ziemi, o którą toczy się cały spór.

Od lewej do prawej: Lensi, Leny, Anastasia. Fot. Floresa.co

Korzenie opisywanego konfliktu agrarnego sięgają jeszcze czasów kolonialnych. Wówczas własność setek hektarów tak zwanej ziemi przodków — adat — została przejęta z rąk rdzennej ludności przez holenderską firmę okupacyjną.

Po odejściu Holendrów ziemia, bez pytania o zgodę pierwotnych właścicieli, przeszła tytułem kontraktu w ręce archidiecezji Ende pod kuratelę spółki PT Perkebunan Kelapa Diag. Kontrakt obowiązywał do roku 2013.

W tak zwanym międzyczasie kontrolę nad archidiecezją Ende przejęła utworzona w 2005 roku diecezja Maumere, w ramach której powołano wspomnianą wyżej PT Krisrama.

Konflikt zaostrzył się w 2014 roku po tym, jak mieszkańcy teoretycznie odzyskali ziemię po wygaśnięciu kontraktu. W miarę narastania sporu, za plecami rolników, w roku 2023 PT Krisrama uzyskała nowe pozwolenia na użytkowanie gruntów (HGU), zabezpieczające dziesięć certyfikatów o łącznej powierzchni 325 hektarów. To stało się zarzewiem najnowszej odsłony wojny: mieszkańcy kontra Kościół.

Pozwolę sobie przytoczyć małą chronologię ostatnich trzech lat dla lepszego zrozumienia opisanych poniżej wydarzeń.

  • 18 grudnia 2023 — PT Krisrama wycięła i wyrwała z korzeniami, tuż przed zbiorem plonów, setki drzew nerkowca dających utrzymanie wielu rodzinom.
  • Lipiec 2024 — protesty przeciwko planowanej eksmisji mieszkańców z ich ziemi oraz zniszczenie szyldu PT Krisrama podczas demonstracji.
  • 22 stycznia 2025 — brutalna eksmisja i zburzenie około 120 domów mieszkalnych. Swoje działania PT Krisrama prowadziła pod nadzorem połączonych sił Agencji Porządku Publicznego (Satpol PP), policji oraz wojska.
PT Krisrama użył koparki do zburzenia domu mieszkańca 22 stycznia 2025 r. Fot. Ricky Fernandez.

Czas więc najwyższy na dodatkowe słów kilka o moich bohaterkach — kobietach dumnych, acz ubogich, gorliwych katoliczkach, które działaniami kościelnej spółki oraz samych księży zostały odepchnięte od wiary i stanęły do walki o ziemię przodków.

Lensi przestała chodzić do kościoła po protestach, podczas których zablokowała własnym ciałem koparkę PT Krisrama i w desperackim geście jadła ziemię, twierdząc, że należy ona wyłącznie do jej ludu. Żyjąc z miesięcznej pensji w wysokości 600 tysięcy rupii, będących równowartością około 40 dolarów, pracuje jako nauczycielka edukacji wczesnoszkolnej (PAUD). Wegetuje, nie posiadając nawet własnego domu, w obawie przed podstępnym wyburzeniem go przez diecezję Maumere.

Podczas swojej ostatniej wizyty w kościele ksiądz miał kpić z niej przed całą wspólnotą,
mówiąc: „Ta kobieta, która je ziemię, wkrótce będzie jadła kamienie albo drewno”.

To przelało czarę goryczy — odeszła.

Działanie Marii Lensiany Ledu polegające na blokowaniu koparki poprzez zjadanie gleby, 22 stycznia 2025 r. Fot. Floresa.co

Maria Magdalena Leny była jedną z ośmiu osób skazanych w marcu 2025 roku na dziesięć miesięcy więzienia za rzekome uszkodzenie szyldu PT Krisrama podczas protestu przeciwko wcześniejszej eksmisji w lipcu 2024 roku. Zwolniono ją warunkowo dopiero w czerwcu 2025 roku. To również przelało czarę goryczy — odeszła.

Dziś Leny zajmuje się ogrodem i niewielkim polem, na którym sadzi ryż, kukurydzę oraz bataty, a wieczorami dorabia tkaniem. Po tym, jak jej mąż wyemigrował za chlebem na Borneo, większość prac wykonuje sama.

52-letnia Anastasya Dua była aktywną administratorką kościoła. Od 1996 roku pełniła funkcję przewodniczącej Podstawowej Wspólnoty Kościelnej (KBG). Przez bez mała trzy dekady była siłą napędową życia duchowego swojej wspólnoty wyznaniowej. Jednak od 2022 roku msze nie są już dla niej miejscem skupienia i modlitwy. Kazania przestały być zgodne z naukami Ewangelii. Ludzi takich jak ona nazywa się grabieżcami ziemi, a ksiądz otwarcie przeklina ich z ołtarza.

W marcu 2025 roku ksiądz Aloysius Ndate z diecezji Maumere, pełniący posługę w rodzinnym Nangahale Anastasyi, zgłosił ją i sześciu innych mieszkańców na policję. Powodem miały być rzekome groźby i zastraszanie pod adresem kapłana podczas incydentu w grudniu 2023 roku. Anastasya i współoskarżeni stanęli wówczas przed sądem. I chociaż sąd uznał ich za winnych w wyroku ogłoszonym 4 marca 2024 roku, nie musieli odbywać kary. Zostali jedynie objęci dozorem.

Co i u niej przelało czarę goryczy — odeszła.

Jako puentę opisanej historii, z dzielnymi kobietami w tle, mała ciekawostka społeczna, o której niewielu zapewne słyszało. Jeżeli kogoś zaintrygowało, dlaczego w spór agrarny zaangażowane są głównie kobiety i dlaczego mężczyźni pochowali głowy w piasku, spieszę z wyjaśnieniem.

Dzieje się tak, ponieważ w strukturze kulturowej plemienia Soge to właśnie Panie odgrywają kluczową rolę w kwestii własności ziemi oraz szeroko rozumianego zrównoważonego rozwoju społeczności. Chociaż plemię Soge bywa często opisywane jako matriarchalne, trafniej byłoby nazwać je matrylinearnym lub matrylokalnym.

System ten polega, w dużym skrócie, na tym, iż prawo do ziemi przekazywane jest przez linię kobiecą, kobiety są symbolicznymi strażniczkami ciągłości rodu, a mężczyzna po ślubie wiąże się z rodziną żony, a nie swoją własną. Nie oznacza to jednak, że kobiety rządzą społecznością.

I właśnie w tych tradycjach Soge tkwią korzenie wojny opisywanych kobiet z diecezją Maumere.

Ten artykuł został przetłumaczony przez: Piotr Śmieszek.