Rozmowa z Konsul Honorową RP w Brunei, Panią Bogumiłą Magdaleną Mischke.
Piotr ŚmieszekComments Off on Rozmowa z Konsul Honorową RP w Brunei, Panią Bogumiłą Magdaleną Mischke.
Dzień dobry Pani. Dziękuję bardzo za zielone światło dla naszej rozmowy. Cieszymy się jako Zespól Kwartalnika, że kolejne państwo ASEAN, które nie posiada na dzień dzisiejszy Ambasady Rzeczpospolitej Polskiej, jednak ma Reprezentanta Polski w postaci Konsula Honorowego lub Generalnego, zagości na naszych łamach. W poprzednim numerze rozmawialiśmy z Panią Zeenat Aluwihare z Timoru Wschodniego a dzisiaj przenosiny się na Borneo do miasta Bandar Seri Begawan w niewielkim Sułtanacie Brunei, gdzie rozmawiam z Konsul Honorową RP, Panią Bogumiłą Magdaleną Mischke.
Dzień Dobry Panu, Serdecznie dziękuję za zaproszenie do rozmowy na łamach Kwartalnika. Cieszę się, że Brunei jako jedno z Państw ASEAN, w którym Polska nie posiada Ambasady lub Konsulatu Generalnego, a jedynie swojego Przedstawiciela w postaci Konsula Honorowego RP, znalazło się w gronie tematów poruszonych przez redakcję.
Jestem zaszczycona tym, że mogę reprezentować Polskę jako Honorowy Konsul Rzeczpospolitej Polski w Bandar Seri Begawan i przybliżyć Rodakom ten interesujący, chociaż mało znany kraj. Z przyjemnością podzielę się swoimi spostrzeżeniami, doświadczeniami oraz refleksjami.
Czy może nam Pani na początek przybliżyć nieco swoją sylwetkę. Jak trafiła Pani do Azji, do dyplomacji i czy to pierwsza Pani „placówka” i praca związana z dyplomacją?
Moja droga do Azji i do dyplomacji była dość nietypowa, ale zarazem bardzo naturalna i wynikającą z połączenia pasji, okoliczności życiowych oraz potrzeby działania na rzecz Polski poza jej granicami.
Do Brunei trafiłam w listopadzie 2002 w związku z pracą w sektorze szkolnictwa średniego i wyższego. Ukończyłam studia wyższe w Wielkiej Brytanii, gdzie zaproponowano mi udział w projekcie otwarcia uczelni wyższej właśnie w Brunei. Laksamana College of Business (www.lcb.edu.bn) otworzyliśmy w marcu roku 2003, rozpoczynając pierwszy semestr z grupą 25 studentów. Początkowo wydawało mi się, że będzie to projekt tymczasowy, jednak z czasem odpowiedzialność, lojalność i fascynacja regionem sprawiły, że Sułtanat Brunei stał się moim drugim domem. Teraz College ma już corocznie 1000 studentów z kilkoma fakultetami (business, turystyka & hotelarstwo, informatyka, prawo, księgowość, marketing, szkoła kulinarna).
Zdjęcie z sesji broszurowej Laksamana College of Business. Fot. Bogumiła Magdalena Mischke
Funkcję Konsula Honorowego w Bandar Seri Begawan pełnię od pięciu lat (od 11 Maja roku 2020) z ogromnym poczuciem odpowiedzialności i dumy. Funkcja ta została zatwierdzona przez ówczesnego Ministra Spraw Zagranicznych, Pana Jacka Czaputowicza. Jest to moja pierwsza oficjalna „placówka”, jeśli chodzi o działalność dyplomatyczną. Jednak już wcześniej byłam aktywna w środowisku brunejskim, promując Polskę jako kraj otwarty i pełen potencjału. Dyplomacja Honorowa to budowanie mostów między ludźmi, kulturami i reprezentowanie interesów obu krajów. Misja pomaga mi również w pozbyciu się tęsknoty za krajem. Jestem rodowitą Polką pochodzącą z Pomorza, z nad samego brzegu Morza Bałtyckiego.
Może Pani powiedzieć trochę więcej o tym jak znalazła się Pani w Brunei Darussalam? Nie jest to wszak miejsce na skrzyżowaniu głównych szlaków handlowych i geopolitycznych, chociaż oczywiście nie można nie doceniać znaczenia Sułtanatu.
Moje pojawienie się w Brunei Darussalam było wynikiem splotu edukacyjnych doświadczeń i ciekawego wyzwania zawodowego. Podczas studiów w Wielkiej Brytanii, w college’u, w którym się kształciłam, spotkałam wielu studentów pochodzących właśnie z Brunei. To dzięki tym kontaktom oraz współpracy z Abdul Razak Holdings (firmy z Brunei), której założycielem był słynny Pehin Orang Kaya Ratna Stia Haji Awang Abdul Hapidz, narodziła się wizja stworzenia nowej instytucji edukacyjnej w Sułtanacie. Laksamana College of Business to owoc współpracy Abdul Razak Holidngs (Brunei) i Kensington College of Business (London).
Wizja ta bardzo mnie zainspirowała, gdyż była ambitna i niosła realną wartość społeczną dla Brunei. Z wielkim entuzjazmem przyjęłam propozycję zaangażowania się w ten projekt. Tak właśnie zaczęła się moja droga zawodowa w Sułtanacie. Najpierw jako nauczyciel akademicki, doradca a także opiekun akademicki dla studentów oraz współtwórczyni uczelni, a z czasem również jako reprezentantka Polski w osobie Konsula Honorowego RP w BSB.
Czy poza piastowaniem Funkcji Konsula RP i wspomnianą pracą edukacyjną zajmuje się Pani jeszcze innymi Projektami, a jeśli tak i jeśli można zapytać, czy mogłaby Pani coś o nich powiedzieć.
Owszem, poza pełnieniem funkcji Konsula Honorowego Rzeczypospolitej Polskiej w Brunei Darussalam, jestem również aktywna zawodowo i zaangażowana w kilku projektach edukacyjnych, społecznych i biznesowych. Na co dzień pełnię rolę Dyrektora ds. Studiów Akademickich i Operacyjnych w Laksamana College of Business, gdzie odpowiadam za rozwój College’u, programy nauczania, finanse, współpracę z Ministerstwem Edukacji oraz rekrutację i zarzadzanie zespołem nauczycieli i administracji i co najważniejsze także studentami.
Poza tym jednym z najważniejszych życiowych projektów było i jest dla mnie wychowywanie syna, który obecnie studiuje prawo na Uniwersytecie Exeter w Wielkiej Brytanii. Od najmłodszych lat dbałam o to, by mówił biegle po polsku i znał naszą Polską kulturę. Z radością wspólnie odkrywaliśmy świat muzyki. Daniel uczył się gry na perkusji i pianinie, a ja, wożąc go do szkoły muzycznej, zainspirowana synem, zaczęłam naukę gry na pianinie razem z nim.
Jestem również członkiem French Brunei Business Association (FBBA), w ramach, którego wspieramy inicjatywy promujące współpracę gospodarczą między Brunei, Francją i Unią Europejską oraz uczestniczę w ich forach z zakresu rozwoju biznesu.
Fot. Bogumiła Magdalena Mischke
Czy podobnie do polskiego konsulatu w Dili w Timorze Wschodnim, podlegającego terytorialnie ambasadzie RP w Dżakarcie, Pani również podlega większej placówce, czy jest Pani może skonfigurowana bezpośrednio z Warszawa?
Tak, podobnie jak inne konsulaty honorowe w regionie, mój Urząd Konsula Honorowego Rzeczypospolitej Polskiej w Bandar Seri Begawan podlega terytorialnie Ambasadorowi i Konsulowi RP w Kuala Lumpur, Panu Krzysztofie Dobrowolskiemu i Panu Januszowi Bilskiemu. Obaj sprawują nadzór nad działaniami konsularnymi w Brunei. To zachowuje pełną zgodność z polityką zagraniczną Polski.
Jakie są Pani zdaniem potencjalne płaszczyzny współpracy pomiędzy Warszawą a Bandar Seri Begawan?
Ze względu na małą populację kraju (wynoszącą około 450 tysięcy mieszkańców), trudno jest nawiązać długotrwałą i szeroką współpracę pomiędzy Brunei a Polską. Jest to ciągłe duże wyzwanie. Tym nie mniej uważam że:
Po pierwsze - warto kontynuować, współpracę na płaszczyźnie obrony narodowej. Mam tutaj na myśli zarówno wymianę doświadczeń oraz kooperację szkoleniową.
Po drugie - zrównoważony rozwój i ekoturystyka, w tym głównie w regionie Temburong, który stanowi zielone płuca Brunei. To unikalny obszar z ogromnym potencjałem w zakresie ochrony środowiska, badań przyrodniczych i rozwoju turystki ekologicznej.
Po trzecie - na końcu klasyczna turystyka oraz sektor MICE (Meetings, Conferences, Exhibitions). Chociaż Sułtanat Brunei wciąż jest mniej znany w Europie, oferuje unikalną przyrodę, bezpieczeństwo i gościnność, co może zainteresować polskich turystów oraz organizatorów wydarzeń biznesowych.
Na dzień dzisiejszy (chociaż to się ciągle zmienia) w Brunei mieszka około 20 Polaków. W związku z tym warto rozważyć prawdziwą oficjalną instytucję dyplomatyczną na wyspie Borneo (Brunei, Malezja, Indonezja), gdzie można byłoby między innymi głosować w wyborach bez konieczności podroży Kuala Lumpur, ponieważ koszty transferów są wysokie, jeśli chce się za każdym razem brać udział w głosowaniu. Również sprawy konsularne są wciąż skomplikowane i związane z dużymi kosztami podróży do Ambasady w Kuala Lumpur.
Polish Food festiwal by Marcin Budynek i Mariusz Olechno. Fot. Bogumiła Magdalena Mischke
Czy w tym momencie istnieją jakiekolwiek firmy lub projekty z Brunei na polskim rynku i odwrotnie nasze polskie tutaj na Borneo?
Obecnie nie odnotowano szeroko zakrojonych projektów inwestycyjnych ani obecności firm z Brunei na rynku polskim. Podobnie, polskie przedsiębiorstwa nie prowadzą jeszcze znaczącej działalności biznesowej ani też żadne polskie firmy nie są zarejestrowane na terytorium Brunei.
Niemniej jednak, istnieje potencjał do rozwoju współpracy gospodarczej w takich sektorach jak nowe technologie, ochrona środowiska, wymiana produktów spożywczych. Oba kraje wskazują także zainteresowanie wymianą akademicką i współpracą edukacyjną.
Polscy wykładowcy pracują w Brunei, w tym również w mojej instytucji, Laksamana College of Business.
Do tego dochodzi także moja działalność kulturalno-konsularna, o czym wcześniej wspomniałam.
Warto tutaj podkreślić, że pewne formy współpracy miały już miejsce wcześniej, w tym bardzo znaczący zakup przez Sułtanat Brunie polskich śmigłowców.
Ponadto, w ostatnich latach nawiązują się kontakty na poziomie edukacyjnym i kulturalnym:
- obecność polskich wykładowców w instytucjach edukacyjnych,
- działania podejmowane w ramach Honorowego Konsulatu RP w Brunei,
- organizacja wydarzeń promujących polską kulturę i naukę, Choć ta współpraca ma dziś głownie i jedynie charakter punktowy i indywidulany, istnieje jednak realny potencjał rozwoju zwłaszcza w wymienionych wcześniej sektorach.
Uniwersytet w Brunei cieszy się opinią „dostarczyciela” ciekawych i łakomych stypendiów (np. z perspektywy Indonezji). Czy istnieją jakieś powiązania międzyuczelniane pomiędzy naszymi krajami?
To prawda, Uniwersytet Brunei Darussalam (UBD) cieszy się opinią uczelni oferującej atrakcyjne stypendia, szczególnie z perspektywy studentów z regionu Azji Południowowschodniej, w tym Indonezji, Malezji, Filipin oraz krajów Bliskiego Wschodu. Programy takie jak UBD Graduate Scholarship czy Brunei Darussalam Government Scholarship dla studentów międzynarodowych, przyciągają na Borneo licznych stypendystów. Miałam ostatnio okazję być w kontakcie z potencjalnym studentem z Helu z województwa pomorskiego, który był bardzo zainteresowany studiowaniem jednego z kierunków jak Antropologia, Studia Azjatyckie oraz szczególnie Cywilizacja Islamska i Problemy Współczesne czy ewentualnie Historia Brunei. Intrygująco brzmiała także opcja „Brunei Studies”, choć nie wiem, co się za nią kryje. Generalnie najbardziej interesowały go wątki historyczno-religijne i chętnie zgłębiłby je w kontekście Sułtanatu Brunei. Bardzo chciał poznać perspektywę Brunei na różne zagadnienia współczesnego świata.
Jeżeli chodzi o powiazania międzyuczelniane między Polską a Brunei, to istnieje podpisane w roku 2019, Memorandum of Association pomiędzy Laksamana College of Business i Collegium Civitas z Warszawy. Uczelnie sygnowały umowę bilateralną umożliwiającą formalne powiązania międzyuczelniane oraz mobilność studentów i pracowników.
Również Wyższa Szkoła Informatyki i Zarzadzania w Rzeszowie, uczestniczyła w grudniu 2024 w spotkaniu z przedstawicielami University of Technology Brunei (UTB). Celem spotkania była dyskusja nad możliwościami wymiany studentów, kadry naukowej oraz prowadzonych badań.
Chociaż już to poruszyliśmy, proszę przypomnieć, ile dokładnie lat mieszka Pani w Brunei i czy żyje się tutaj łatwo osobie wywodzącej się z innego kręgu kulturowego? Przyznam, że ostatnio miałem przyjemność odwiedzić Sułtanat i niektóre sytuacje oraz przepisy, jak chociażby muzea nieczynne w piątki oraz dwugodzinne zamykanie sklepów i restauracji na modlitwę jumatan, trochę mnie zaskoczyły.
Mieszkam w Brunei od 23 lat. Przyjechałam tutaj w młodym wieku, z konkretnym projektem otwarcia pierwszego, prywatnego college’u w Sułtanacie. Z czasem ten projekt przerodził się w głębszą więź z tym miejscem. Czuję się za niego bardzo odpowiedzialna, gdyż to nie tylko moja praca, ale i życiowa misja. Wychowałam się w Polsce, w domu, gdzie uczono mnie odpowiedzialności, pracowitości i szacunku dla innych i te same wartości staram się pielęgnować także tutaj.
Brunei to kraj spokojny, bezpieczny i uporządkowany. Chociaż rzeczywiście, niektóre przepisy, jak zamknięcie muzeów w piątki czy dwugodzinna przerwa na modlitwę jumatan mogą być zaskakujące dla przyjezdnych. Ale z czasem, człowiek przywyka i jednocześnie uczy się, że te zasady wynikają z głęboko zakorzenionej kultury i religii islamskiej, które tutaj są bardzo szanowane.
W Brunei obowiązuje zakaz spożywania alkoholu i palenia w miejscach publicznych, jako szeroko rozumiane propagowanie stylu życia, sprzyjającego zdrowiu i wewnętrznemu spokojowi. Życie tutaj nauczyło mnie większej cierpliwości, pokory i szacunku do odmiennej kultury.
Fot. Bogumiła Magdalena Mischke
Czytając prasę angielskojęzyczną trudno nie oprzeć się wrażeniu, że Brunei stara się coraz bardziej przyciągnąć turystów zagranicznych. Do portu regularnie przypływają statki typu Cruise a królewskie linie lotnicze Royal Brunei, oferują coraz więcej promocyjnych połączeń z Malezją, Indonezją oraz dalszymi destynacjami. Czy wśród odwiedzjących pojawia się także coraz więcej Polaków?
Brunei intensywnie rozwija turystykę. Jest coraz więcej statków typu cruise i są to głownie duże międzynarodowe linie wycieczkowe jak Norwegian, Oceania, Princess, Carnival i inne. Są to przeważnie rejsy sezonowe, wypadające od grudnia do lutego. W roku 2024 Brunei odwiedziło 678 tys. turystów zagranicznych z czego 268 tys. dotarło tutaj samolotem. Pokazuje to znaczący wzrost turystyki po pandemicznych lockdownach.
Spośród krajów Unii Europejskiej, Brunei odnotował w roku 2023, znaczny przyrost gości z Francji, Niemiec, Włoch i Anglii. Jednak przytaczane dane publicznie nie wskazują bezpośrednio liczby Polaków. Tym nie mniej ze statystyk dostarczonych przez CEIC (Global Economic Data Platform założonej w roku 1992 w Hong Kong) dowiadujemy się, iż wzrost przyjazdów gości z Polski do Brunei wzrósł w roku 2023 o 19.1 %. To sugeruje stabilny przyrost obecności Polaków na Borneo. Jeżeli chodzi o bardziej szczegółowe statystyki, warto kontaktować się z Brunei Tourism Departament.
Pojawiają się czasami polscy social media Influencerzy i blogerzy podróżniczy. Miałam okazję rozmawiać i pokazać mój college Panu Janowi Wojtkowskiemu (@jandrzeusz), który przyleciał do Brunei zainteresowany zobaczeniem lokalnej fauny a w szczególności nosaczy (Proboscic Monkeys), endemicznych borneańskich małpek, zagrożonych niestety wyginięciem przez aktywną działalność ludzką taką jak np. plantacje palmowe.
Z humorem, zauważył, że choć często spotyka Polaków za granicą … „Na Borneo mamy swoją całkiem sporą własną kolonię Rodaków! Żartując przy tym, że z jakiegoś dziwnego powodu w naszym rejonie każdy napotkany Polak nazywa się Janusz lub Piotr a Polka. to Halina albo Grażyna”.
Czy w historii Brunei lub historii Polski mamy jakieś mniej lub bardziej znane Osoby, sytuacje bądź wydarzenia, które zapisały się we wspólnych annałach?
Sułtanat Brunei Darussalam uzyskał niepodległość w roku 1984, a Polska nawiązała z nim stosunki dyplomatyczne 20 marca 1996 roku. Od tego czasu relacje rozwijały się stopniowo, głównie w zakresie edukacji, kultury i dyplomacji.
Jednym z ważnych wydarzeń było z pewnością ustanowienie Konsulatu Honorowego RP w Brunei w roku 2013. Konsulat do dziś odgrywa ważną rolę w promocji Polski i wspieraniu obywateli Polski. Od początku istniał pewien potencjał rozwoju współpracy w przemyśle obronnym. Odbyło się kilka wizyt przedstawicieli ministerstw obrony oraz wojska obu państw.
Do tej pory nie było jednak w Brunei wizyt wyższego szczebla politycznego, czyli Prezydenta lub Ministra Spraw Zagranicznych. Relacje międzypaństwowe utrzymywane są głównie na poziomie Ambasadorów i jednego podsekretarza Stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej, Pana Roberta Kupieckiego.
W przeszłości Brunei odwiedzili m.in. Ambasadorowie RP; prof. Krzysztof Dębnicki, Adam Jelonek, Eugeniusz Sawicki i Krzysztof Dobrowolski.
Ważnym wymiarem współpracy bilateralnej pozostają wydarzenia kulturalne zorganizowane w Brunei w czasie mojego tutaj pobytu a szczególnie już podczas sprawowania funkcji Honorowego Konsula RP w Bandar Seri Begawan. Celem ich była promocja polskiej historii, muzyki, sztuki, nauki i tradycji kulinarnej.
1. The Tatars - Muslims in the Republic of Poland. Wystawa została zorganizowana we współpracy z Laksamana College of Business, Honorowym Konsulatem RP w BSB oraz z Ambasadą RP w Kuala Lumpur. Wystawa przedstawiała 600-letnią historię społeczności tatarskiej w Polsce jako przykład i dowód i na pokojowe współistnienie różnych religii i kultur w naszym kraju.
2. Koncert Karoliny Mikołajczyk & Iwo Jedyneckiego. Występ polskiego duetu skrzypce-akordeon w International School Brunei, Jerudong International School i Laksamana College of Business we współpracy z Brunei Music Society. Muzycy wykonali repertuar klasyczny i współczesny, wzbudzając zachwyt wśród młodzieży i społeczności międzynarodowej.
3. Wystawa rysunków dziecięcych „Mom, I do not want war!”. Wzruszająca ekspozycja prezentowała rysunki dzieci polskich z czasów II wojny światowej oraz współczesne prace dzieci ukraińskich, które powstały podczas obecnej wojny w Ukrainie. Wystawa poruszała temat uniwersalny, cierpienie dzieci w czasie konfliktów zbrojonych i była impulsem do refleksji dla młodzieży brunejskiej.
4. Wystawa „Nicolous Copernicus – Mikołaj Kopernik – geniusz z Polski”. Wystawa poświęcona jednemu z najwybitniejszych polskich uczonych, astronomowi, który „Wstrzymał Słonce, ruszył Ziemię”. „The 550-th Anniversary of the birth of Nicolous Copernicus. The 480th anniversary of his death and the release of his Opus magnum”.
5. Polish Food festiwal by Marcin Budynek i Mariusz Olechno to z kolei wydarzenia promujące polską kuchnię, zorganizowane w celu zaprezentowania bogactwa smaków i polskich tradycji kulinarnych. W ramach festiwalu odbyły się warsztaty w szkole Kulinarnej (Culinary School by Laksamana College of Business) i uroczyste kolacje przygotowane przez słynnych polskich celebrytów kulinarnych, szefów kuchni Marcina Budynek i Mariusza Olechno.
Wystawa „Nicolous Copernicus – Mikołaj Kopernik – geniusz z Polski”. Fot. Bogumiła Magdalena Mischke
Polish Food festiwal by Marcin Budynek i Mariusz Olechno. Fot. Bogumiła Magdalena Mischke
Z czego Brunei jest najbardziej znane i z czego dumni są Pani zdaniem mieszkańcy Sułtanatu?
Sułtanat Brunei najbardziej znany jest z kilku elementów, które wyróżniają ten kraj na tle wyspy Borneo :
1. Sułtan Hassanal Bolkiah. Brunei jest monarchią absolutną, a Sułtan, będący jednocześnie głową Państwa i rządu, odgrywa niezwykłą rolę w życiu narodowym. Jest również jednym z najdłużej panujących monarchów na świecie i cieszy się ogromnym szacunkiem. Mieszkańcy Brunei są bardzo dumni z przywództwa Sułtana, jego hojności oraz wizji zachowania tożsamości kulturowej i religijnej kraju.
2. Bogactwo wynikające ze złóż ropy naftowej i gazu ziemnego. Zasoby zostały odkryte w roku 1929 za czasów Sułtana Haji Omar Ali Saifuddien Sa’adul Khairi Waddien, 28-mego Sułtana Brunei, który panował do 4 czerwca 1950 roku.
3. Darmowe świadczenie socjalne. Obywatele Brunei korzystają z bezpłatnej edukacji i opieki zdrowotnej. Brunejczyk płaci tylko symbolicznego BND 1.00 za wizytę w szpitalu lub u lekarza. Brunejczycy korzystają także z różnych innych dotacji, co jest prawdziwym powodem do dumy wśród obywateli.
4. Brak podatku dochodowego. Brunei należy do nielicznych krajów, gdzie obywatele nie płacą podatku dochodowego. To jeden z wielkich przywilejów, który wyróżnia kraj i także budzi dumę.
5. Wartości rodzinne (to co najbardziej tutaj uwielbiam). Mieszkańcy są dumni z zachowania tradycyjnych wartości, szacunku dla Rodziny, starszych i religii. Sama odczuwam każdego dnia dużo szacunku od lokalnej społeczności.
6. Piękna przyroda i bardzo czyste powietrze. Duża część kraju to dziewicze lasy tropikalne, szczególnie w” drugiej” części Brunei w Ulu Temburong National Park. To najbardziej znany Park Narodowy, nazywany „Zielonym Klejnotem” kraju. Obejmuje około 50,000 hektarów dziewiczego lasu deszczowego. Park został utworzony w 1991 i od tego czasu jest symbolem zaangażowania Brunei w ochronę środowiska.
Ulu Temburong National Park. Fot. borneoadventure.com
Jakie są warunki wizowe i pobytowe dla Polaków chcących odwiedzić Sułtanat turystycznie a jakie dla osób chcących np. podjąć pracę?
Bardzo proste. Polacy mogą wjechać do Brunei bez wizy na pobyt turystyczny trwający 3 miesiące (90 dni). Wymagane jest jedynie posiadanie paszportu ważnego co najmniej 6 miesięcy. Przed podróżą, trzeba także posiadać bilet powrotny, zakwaterowanie, oraz wystarczające środki finansowe na pobyt plus ubezpieczenie o wartości 10,000 BND.
Trzeba też wypełnić kartę E-Arrival Card: https://www.imm.gov.bn/.
Polacy planujący pracę w Brunei muszą uzyskać odpowiednie pozwolenia już przed przyjazdem.
1. LPA – Lesen Pekerja Asing (LPA) - Licencję dla pracodawcy na zatrudnienie cudzoziemca.
2. Employment Pass - Wizę pracowniczą dla pracownika.
3. Badania Lekarskie.
4. Green Identity Card – obowiązkowa karta tożsamości (dowód osobisty). Wiza pracownicza jest ważna na dwa lata i może być odnawiana.
Jaka jest świadomość mieszkańców sułtanatu o Polsce? Czy znają historię, sportowców, literaturę albo filmy znad Wisły?
Świadomość mieszkańców Brunei o Polsce jest wciąż raczej ograniczona. Główny powód jest taki, że oba kraje nie są ze sobą mocno powiązane, a bezpośrednie kontakty są minimalne. W ostatnich latach obserwuję jednak rozwój kontaktów dyplomatycznych a także pierwszych gospodarczych np. w obszarze obronności o czym wspominałam już wcześniej.
Sport i Piłka Nożna: Niektórzy mieszkańcy Brunei, znają oczywiście lub przynajmniej kojarzą osobę Roberta Lewandowskiego. Znany był także Jerzy Dudek, który reprezentował barwy FC Liverpool. Iga Światek, stała się nazwiskiem, które pojawia się w rozmowach o światowym sporcie wśród tych, którzy szczególnie interesują się tenisem ziemnym i turniejami wielkiego Szlema jak Roland Garros, US Open lub Wimbledonem.
Historia i Kultura: Myślę, że w tym obszarze jest świadomość o II wojnie światowej oraz postaci Lecha Wałęsy i ruchu Solidarność. Miałam kiedyś możliwość rozmowy na temat tragedii Katynia, co osobiście bardzo mnie wzruszyło. Rozmówcami były osoby z Ministerstw, które czytały o zbrodniach dokonanych przez Sowietów na polskich oficerach.
W środowisku chrześcijańskim, niezmiennie pojawia się natomiast postać Jana Pawła II, który budzi szacunek i zainteresowanie również w tej części świata.
Podsumowując, mieszkańcy Brunei wiedza o Polsce niewiele, a jeśli już coś kojarzą, wynika to często z osobistych kontaktów z Polakami, mediów międzynarodowych (np. sukcesy Lewandowskiego) lub edukacji w Wielkiej Brytanii.
Będąc rdzenną Polką, a teraz jako Honorowy Konsul RP próbuję to zmienić i aktywnie promuję Polskę i wiedzę o naszym kraju. Dwa lata temu przygotowaliśmy przy współpracy z Ambasadą RP w Kuala Lumpur oraz z Laksamana College of Business wspomnianą wystawę poświęconą Mikołajowi Kopernikowi. Wystawa odbyła się w moim college’u (Laksamana College of Business). Była to pierwsza tego typu ekspozycja w naszym college’u, a także rzadkość w samym Sułtanacie Brunei, ponieważ temat dotyczył nie tylko europejskiej postaci historycznej, ale i polskiej nauki.
Obserwując zwiedzających doniosłam wrażenie, że Wystawa RP, optymalnie promowała Polskę, pozwalając w przystępny sposób poszerzyć wiedzę o naszym kraju, w tak dalekim i egzotycznym miejscu jak Sułtanat Brunei. Mam nadzieję, że kiedyś te działania będą zauważone i docenione przez instytucje państwowe w Polsce.
Co się zaś tyczy płaszczyzny literackiej, miałam okazję zaprosić studentów z najlepszej szkoły średniej w Brunei „Maktab Science” do recytowania poezji naszej słynnej Noblistki Wisławy Szymborskiej.
Ile dni Pani zdaniem powinno się spędzić w Sułtanacie, by z czystym sumieniem móc powiedzieć, że zwiedziło się wszystko to, co najważniejsze?
Żeby w pełni docenić i zwiedzić wszystkie najważniejsze atrakcje Sułtanatu Brunei, warto przeznaczyć na pobyt od 4 do 5 dni. Jednak ważne by mieć lokalnego przewodnika, inaczej jak to przedstawił jeden młody influencer: „Brunei jest ciekawie nudne”. Dzieje się tak głownie dlatego, że nie wiemy co i jak zwiedzieć oraz dokąd i jak się udać. A to właśnie zadanie i misja dla odpowiedniego merytorycznego przewodnika.
Moja Propozycja Planu Podroży:
Dzień 1 – zobaczyć Kampong Ayer, czyli tradycyjne wioski na wodzie oraz spędzić popołudnie w lokalnym domu popijając filiżankę „Teh Tarik”, co w dosłownym tłumaczeniu znaczy „Ciągniętej Herbaty”, nazwanej tak od sposobu w jaki jest przygotowywana. Spróbować lokalnych ryżowych ciasteczek „Kuih Malaya” czyli słodkich lub słonych przekąsek, ciastek i deserów.
Kampong Ayer. Fot. Hong Li
Dzień 2 - zanurzyć się w dzikiej Przyrodzie Parku Narodowego Ulu Temburong. Przeznaczyć na to można jeden lub nawet dwa dni. Najlepiej zaplanować jednodniową wycieczkę z przewodnikiem, zarezerwowaną wcześniej w lokalnym biurze turystycznym lub zafundować sobie dwudniowy pobyt w Parku połączony z nocną obserwacją dżungli.
Dzień 3 – zwiedzanie najważniejszych zabytków i meczetów:
1. Meczet Omar Ali Saifuddien to jeden z najpiękniejszych meczetów w Azji Południowo-Wschodniej, położony w malowniczym otoczeniu nad wodą.
2. Meczet Jame’Asr Hassanil Bolkiah będący największą świątynią Brunei z imponującymi złotymi kopulami, misternymi mozaikami i ślicznymi fontannami.
Meczet Omar Ali Saifuddien. Fot. Jie Yeu Teoh
Dzień 4 – odkrywanie pałacowego dziedzictwa Brunei:
1. Istana Nurul Iman czyli największy zamieszkały pałac królewski na świecie (można go niestety oglądać tylko z zewnątrz). Dla zwiedzających otwarty jest raz w roku podczas Święta zakończenia Ramadanu Hari Raya Aldifitri.
2. Royal Regalia Museum reprezentujące historię Sułtana i monarchii brunejskiej, obfitujące w bogactwo państwowych podarunków i insygniów koronacyjnych.
3. Tamu Kianggeh albo Gadong Market, tradycyjny targ przy rzece z lokalnymi owocami i warzywami oraz jedzeniem.
Dzień 5 – relaks i kultura współczesna:
1. Eco-Beach Escape – Jerudong, plaża przy hotelu Empire lub bardziej dzika plaża Tungku, z pięknymi zachodami słońca, idealnie nadająca się na ciche romantyczne spacery.
2. Wizyta w lokalnej galerii sztuki i centrum kultury – Brunei Arts and Handicraft Center.
3. Możliwość skorzystania z tradycyjnego masażu lub relaksu w klimatycznej kawiarni, racząc się lokalnymi deserami, jak chociażby Pulut Panggang (ryż z grillowanym kokosem, zawiniętym w liść bananowy).
Zawsze należy pamiętać o tym, że Brunei to kraj muzułmański, warto więc ubierać się skromnie, zwłaszcza przy zwiedzaniu meczetów, zakrywając ramiona oraz kolana. Kobiety mogą być poproszone o założenie chusty.
Brunei to jedno z najbezpieczniejszych państw w Azji. Miejsce spokojne, czyste i gościnne.
Jakim językiem mówią mieszkańcy Sułtanatu i czy znajomość angielskiego wystarczy by swobodnie spędzić w Brunei kilka dni?
Język angielski jest powszechnie używany i znajomość angielskiego zdecydowanie wystarczy, by swobodnie się poruszać, robić zakupy, zjeść w restauracji lub zapytać o drogę. Prawie wszyscy mieszkańcy Sułtanatu Brunei mówią po angielsku na poziomie wysokim lub bardzo dobrym.
Oficjalnym językiem Brunei jest język malajski (Bahasa Malayu), którego używamy w urzędach, szkołach publicznych i w oficjalnej komunikacji międzyludzkiej. Jednak ze względu na kolonialną przeszłość oraz międzynarodowe środowisko pracy, język angielski jest powszechnie używany, zwłaszcza w biznesie, edukacji (w naszym college’u), urzędach, na poczcie w szpitalu na policji i oczywiście w turystyce.
W życiu codziennym na ulicy, słyszy się mieszankę malajskiego, angielskiego i lokalnych dialektów co najlepiej oddaje charakter wielokulturowości tego niewielkiego, ale przyjaznego kraju.
Należy też dodać, iż choć niewielkie, Brunei jest krajem składającym się z kilku loklanych grup etnicznych. Są to m.in Malajowie z Brunei, tutejsi Chińczycy, Bisaya, Dusun, Kedayan, Murut czy Tutong. Wszyscy żyjący w zgodzie i harmonii.
Jakie są Pani ulubione miejsca i potrawy z lokalnej kuchni?
Jednym z moich ulubionych miejsc jest Empire Hotel, gdzie można pospacerować nad brzegiem morza Południowochińskiego, oglądając urzekające zachody słońca. Lubię także miejski park przyrody Tasek Lama, gdzie z łatwością można obserwować lokalne ptaki oraz wypatrzeć narodowy żółty kwiat Simpur, który osobiście uwielbiam. W Tasek Lama jest również piękny wart odwiedzenia wodospad.
Po pracy dla relaksu, często chodzę do parku nadrzecznego Eco-Corridor, który ciągnie się aż do nowoczesnego mostu Raja Isteri Pg Anak Hjh Saleha. Mierząca 157 metrów wieża mostu jest najwyższą budowlą w całym Sułtanacie Brunei. Park został wybudowany dla uczczenia Golden Jubilee (Złotego Jubileuszu) panującego Monarchy, Władcy Sułtana Hassanal Bolkiah z okazji 50-ciolecia jego panowania.
Brunei słynie nie tylko z dobrego jedzenia lokalnego, ale posiada również bardzo popularne restauracje, serwujące smaczne dania kuchni japońskiej (sushi i sashimi do wyboru do koloru) oraz indyjskiej (dosai i herbata masala, którą uwielbiam).
Jeżeli zaś chodzi o dania lokalne to szczególnie polecam ambuyat, tradycyjną potrawę z mączki sago, spożywaną zwykle z rożnymi sosami. Historia popularności potraw z sago sięga ubiegłego stulecia. W czasie II wojny światowej, podczas japońskiej okupacji, kiedy dostęp do ryżu był bardzo ograniczony a mieszkańcy za samo jego posiadanie mogli być zabici przez okupanta, ambuyat był często jedynym dostępnym pożywieniem dla wielu rodzin. Przyrządzany ze skrobi/mączki sago, pozyskiwanej z pnia palmy, ratował życie i dodawał energii w trudnych czasach. Dlatego, ambuyat nie tylko żywi, ale także przypomina historię, hart ducha i siłę przetrwania.
Ambuyat. Fot. https://amcarmenskitchen.com/
Bardzo lubię makaron „mee hoon” z warzywami, jajkiem, kurczakiem, czosnkiem i sosem sojowym lub zawijany w papier ryż „nasi lamak” z lokalnego marketu Gadong, smaczny i kosztujący niespełna 3 dolary. Nasi lamak to ryż kokosowy z dodatkiem ogórka, pikantnego sosu i kurczaka. Uwielbiam i polecam również pisang goreng, czyli po prostu smażone banany w cieście do których najbardziej pasuje chłodna woda kokosowa.
Na mojej liście ulubionych potraw lokalnych nie może zabraknąć także, Kuih Ketayap, zielonego naleśnik zabarwianego liśćmi pandanowca ze smacznym nadzieniem z wiórków kokosowych i cukru palmowego.
Czy mogłaby pani pokusić się o opisanie w kilku akapitach charakteru mieszkańców Sułtanatu z ich największymi zaletami i jakąś jedną wadą.
Pierwszą i najważniejszą zaletą jaką chciałabym wymienić, jest jak już wcześniej wspominałam, silne poczucie wspólnoty. Brunejczycy są niesamowicie związani z Rodziną i społecznością. Są bardzo dumni ze swojego kraju oraz Rodziny. Widać to w ich codziennym podejściu do życia w którym relacje rodzinne są zawsze najważniejsze.
Ta wspólnotowość przejawia się w licznych uroczystościach i wydarzeniach religijnych, takich jak Hari Raya Aidilfitri (święta zakończenia Ramadanu), kiedy nawet Sułtan i jego Rodzina, otwierają pałac dla wszystkich ludzi, witają się z nimi, ofiarując poczęstunek oraz symboliczny prezent w postaci tradycyjnego ciasta. Szacunek dla wartości religijnych Islamu, jest dla nich fundamentalny.
Brunejczycy są bardzo grzeczni i uprzejmi. Już od pierwszego kontaktu z lokalną społecznością widać, że są to ludzie bardzo mili oraz serdeczni. Przy powitaniu, podają rękę a następnie przykładają ją do serca na znak wielkiego szacunku.
Jednak są też jednocześnie bardzo ostrożni w otwieraniu się na nowe idee oraz zmiany, co może być odbierane jako bariera dla szybkiego rozwoju w niektórych dziedzinach życia. Wynika to jednak głównie z głębokiego szacunku dla własnej tradycji.
Sułtanat uchodzi w świecie za miejsce lukratywne, głownie za sprawą Władcy i jego wystawnego życia, opisywanego chętnie przez światowe media. Czy Pani zdaniem mieszkańcy Brunei żyją dostatnio? Jaka jest średnia pensja Brunejczyków w lokalnej walucie?
Według danych z roku 2023, średnie zarobki Brunejczyków wynoszą około 2,300 BND netto, co równa się mniej więcej wartości 6 500 złotych. W praktyce, zarobki zależą jednak zawsze od stażu pracy, wykształcenia i zajmowanego stanowiska … tak jak na całym świecie.
Czy Brunejczycy żyją dostatnie? Myślę, że można tak powiedzieć, patrząc na liczne dotacje i „bonusy”, jak chociażby wspomniany już brak podatku dochodowego, powszechna opieka medyczna i edukacja, które są finansowane przez Państwo. Inne subsydia jak na przykład mieszkaniowe czy spożywcze (stała cena ryżu czy benzyny) również realnie „obniżają” koszty życia i to znacząco świadczy o stabilnej stronie ekonomicznej kraju.
Dla przeciętnego Brunejczyka budżet wysokości 2,000.00 BND na miesiąc, pozwala na życie komfortowe jednak nie luksusowe. Ludzie o najniższych zarobkach, mogą mimo to czuć się bezpiecznie i żyć dostatnio chociaż skromnie.
Co by chciała Pani powiedzieć, zareklamować naszym czytelnikom, którzy nigdy jeszcze nie byli a wahają się czy podczas kolejnej azjatyckiej podroży nie odwiedzić właśnie Brunei Darussalam?
Nawiązując do nazwy kraju Brunei Darussalam to „The Abode of Peace” czyli “Siedziba Pokoju”. Jest to oficjalne tłumaczenie arabskiego zwrotu „Darussalam”, gdzie „dar” oznacza DOM lub SIEDZIBĘ a „Assalam”, „POKÓJ”. Jest wiec Sułtanat „Domem Pokoju” tudzież „Krainą Spokoju”.
Jest to kraj, który przywiązuje ogromną wagę do wartości, harmonii społecznej, stabilności politycznej i pokojowego stylu życia. Brunei może być dumne z tego, że nie ma strajków, protestów ulicznych i konfliktów zbrojnych. Może też być dumne ze swojej głębokiej tradycji kulturowej, rodzinnej i religijnej. Sułtanat jawi się więc jako spokojne i bezpieczne miejsce w sercu Azji Południowowschodniej.
Tak jak wspomniałam wcześniej, ale przypomnę (bo to ważne) raz jeszcze. Zapraszam wszystkich do odwiedzin i odkrycia Ulu Temburong, zielonego serca kraju, pełnego dzikiej przyrody oraz cudownej ciszy. Tutaj można między innymi zobaczyć mimozę wstydliwą, subtelną roślinę, która jest czuła na dotyk. Mimoza choć niepozorna i na pierwszy rzut oka prawie niewidoczna, urzeka pięknem swojego wewnętrznego życia i spokoju.
Zapraszam do wodnej wioski Kampong Ayer, zwanej „Wenecją Wschodu”, gdzie życie toczy się od wieków bez wielkich zmian. Kampong Ayer od zarania tworzą domy na palach, stanowiące piękne świadectwo historii, kultury i korzeni Brunei. To unikalne miejsce posiada własne meczety, szkoły, sklepy, posterunki i straż pożarną. Możesz się tam zlotowością dostać wodną taksówką (water taxi). Mimo, iż wioska na wodzie to miejsce bardzo skromne, jednak oczarowuje gościnnością i serdecznością.
Zapraszam do wspomnianego również wcześniej Royal Regalia Muzeum, gdzie można zobaczyć insygnia władzy, replikę tronu Sułtana, pojazdy ceremonialne i bogatą galerię prezentów oraz do Empire Hotel, jednej z najpiękniejszych rezydencji hotelowych w tej części świata.
A przed wszystkim i ponad wszystko zapraszam do Sułtanatu, by poczuć atmosferę miejsca, które nie krzyczy atrakcjami, lecz spokojnie i subtelnie mówi przyjezdnym …
Dziś kolejny tekst z pierwszego KAPeWu – Jędrzej Majewski i opowieść o Sarawak w Malezji. Mieszkając w Malezji zauważyłem, że Sarawak, jedna z Malezyjskich prowincji położonych na Borneo często umyka uwadze Polskich turystów. Wynika to czasem z mniejszej rozpoznawalności nazwy Sarawak w konkurencji z Malaką, Penangiem czy Kuala Lumpur jak i z przyczyn logistycznych, dodatkowy przelot na […]
Indonezja I Singapur. To dwa sąsiadujące z sobą kraje, które rożni prawie wszystko. Napisałbym, że wszystko, ale są podobne elementy w obu krajach. Ten sam klimat, podobne jedzenie czy też obecność czterech wielkich religii. Pomimo, że oba kraje dzieli od siebie jedynie wąska cieśnina Singapur i odległości od Singapuru do wyspy Batam w Indonezji to […]
Zapowiada się gorący okres powyborczy w Tajlandii. Wiele wskazuje na to, że władzę może ponownie zdobyć stronnictwo Thaksina Shinawatra’y. Paetongtarn Shinawatra – najmłodsza córka Thaksina, idzie po władze, z pół milionem followersów na Instagramie i misją zmian politycznych. Odsunięcie Thaksina zapoczątkowało okres niestabilności w Tajlandii. Sam Thaksin, były premier Tajlandii w latach 2001-2006, choć jest […]