Timor-Leste nie zwalnia tempa w dostosowywaniu się do standardów Grupy ASEAN. Najmłodszy członek Grupy zabrał się w ostatnim tygodniu za wdrożenie nowego systemu płatności bezgotówkowych za pomocą kodu QR. Podobne systemy funkcjonują już w innych krajach bloku, a najbliżej mu chyba do działającego powszechnie w Indonezji QRIS. W dużym uproszczeniu możemy go również porównać do polskiego BLIKa.
12 września Bank Centralny Timoru-Leste (BCTL) oficjalnie zainaugurował projekt TUQR, czyli Timor Unified QR – krajowy, zunifikowany standard płatności za pomocą kodów QR. Rangę inauguracji nadali Prezydent i Premier Timor-Leste. Obaj Panowie – Prezydent José Ramos-Horta oraz Premier Kay Rala Xanana Gusmão – zaszczycili event swoją obecnością.
Czym zatem jest TUQR? W największym skrócie to jeden krajowy standard QR, dzięki któremu sklep nie musi mieć osobnego kodu dla każdego banku czy portfela elektronicznego. Klient robiący zakupy skanuje kod telefonem w obsługiwanej aplikacji bankowej lub portfelu, zatwierdza płatność i dostaje potwierdzenie.
Na początku swojej drogi system obsługują m.in. Banku Kaebauk, MOSAN, Loja Li oraz BCTL, a kolejne instytucje mają być podpinane sukcesywnie.
Niestety, wdrożenie nie odbędzie się na jeden „klik”, a będzie stopniowe, ponieważ w części obszarów Timor-Leste internet i infrastruktura telekomunikacyjna są nadal ograniczone i pozostawiają wiele do życzenia. Gotówka wciąż jest i będzie nadal w obiegu. Co ciekawe, TUQR – podobnie jak wszystkie rozliczenia w Timorze Wschodnim – funkcjonuje w dolarze amerykańskim.
BCTL planuje w przyszłości rozwój systemu w kierunku rozliczeń transgranicznych z innymi krajami ASEAN. Pierwszym krokiem w tym kierunku jest współpraca z Bankiem Narodowym Kambodży w zakresie płatności cyfrowych i transgranicznej łączności systemów płatniczych.
Jak mówi stare porzekadło, każda, nawet najdalsza podróż zaczyna się od pierwszego kroku. I właśnie tego należy życzyć Dili.


