Indonezja Kraj

Pielgrzymka do Mekki po indonezyjsku

Według kalendarza hidżry, w tym roku święto Id al-Adha przypada pod koniec maja. W Polsce funkcjonuje ono także pod nazwą Kurban Bajram. Dla wielu muzułmanów na świecie to jeden z najważniejszych momentów w roku, czas kulminacji pielgrzymki Hadżdż.

Hadżdż, czyli pielgrzymka do Mekka, stanowi jeden z pięciu filarów islamu — obok wyznania wiary, modlitwy, postu w ramadanie oraz jałmużny. Każdy wierny powinien odbyć ją przynajmniej raz w życiu, o ile pozwalają mu na to zdrowie, bezpieczeństwo i sytuacja finansowa.

To obowiązek warunkowy, ale w praktyce dla wielu ludzi staje się życiowym celem.

W krajach Azji Południowo-Wschodniej islam odgrywa ogromną rolę społeczną. W samej Indonezji żyje ponad 230 milionów muzułmanów, co czyni ją największym muzułmańskim krajem świata. Znaczące społeczności znajdują się także w Malezji, Tajlandii, na Filipinach czy w Mjanmie. W niektórych państwach regionu, jak Brunei, islam jest religią dominującą i silnie powiązaną z systemem prawnym.

Ale to właśnie Indonezja stanowi centrum pielgrzymkowych aspiracji.

Problem polega na tym, że nie wszyscy mogą pojechać.

Władze Arabia Saudyjska ustalają limity pielgrzymów dla poszczególnych krajów. Wynoszą one około 0,1% populacji. W przypadku Indonezji oznacza to mniej więcej 220 tysięcy miejsc rocznie. Tymczasem chętnych są miliony.

Szacuje się, że obecnie w kolejce czeka ponad 5 milionów osób, co oznacza nawet 20–30 lat oczekiwania.

Dla wielu — zbyt długo.

Dlatego przygotowania do pielgrzymki zaczynają się na długo przed wyjazdem.

W całej Indonezji działają specjalne ośrodki szkoleniowe, w których przyszli pielgrzymi uczą się przebiegu rytuałów. Na placach treningowych powstają repliki Kaaba, wokół których wierni ćwiczą tawaf — siedmiokrotne okrążanie świątyni. Uczą się odpowiedniego tempa, poruszania się w tłumie i zachowania koncentracji.

Ćwiczone są również inne elementy pielgrzymki, takie jak sa’i — przejście między wzgórzami Safa i Marwa — oraz rytualne skracanie włosów.

Najbardziej wymagającym etapem jest jednak symboliczne kamienowanie, czyli rytuał odbywający się w dolinie Mina. Pielgrzymi rzucają tam kamienie w trzy filary symbolizujące odrzucenie zła.

To moment, który w przeszłości wielokrotnie prowadził do tragedii. Przy ogromnym zagęszczeniu ludzi, wysokich temperaturach i silnych emocjach dochodziło do zatorów tłumu. Najtragiczniejszy incydent miał miejsce w 2015 roku — według różnych szacunków zginęło wtedy ponad dwa tysiące osób.

Pielgrzymi gromadzą się wokół ofiar paniki w Minie w Arabii Saudyjskiej podczas dorocznej pielgrzymki hadżdż, 24 września 2015 r. Fot. VOA Indonesia

Współcześnie organizacja pielgrzymki jest znacznie bardziej kontrolowana, ale skala wydarzenia wciąż pozostaje ogromnym wyzwaniem.

Pierwsze grupy pielgrzymów z Indonezji wylatują do Arabii Saudyjskiej już na kilka tygodni przed kulminacją wydarzeń. Spędzają tam ponad miesiąc, przygotowując się duchowo i logistycznie do najważniejszych dni miesiąca Dhu al-Hijjah.

Wszyscy uczestnicy otrzymują jednolite stroje, identyfikatory oraz są przypisywani do zorganizowanych grup. To nie tylko kwestia symboliki, ale przede wszystkim bezpieczeństwa i orientacji w tłumie.

Pozostaje jeszcze jedna bariera — finansowa.

Koszt pielgrzymki wynosi średnio od 4 do 5 tysięcy dolarów. W kraju, gdzie wielu ludzi zarabia kilkaset dolarów miesięcznie, oznacza to konieczność wieloletnich oszczędności. Pomocą służą specjalne programy finansowe i instytucje, takie jak BPKH, które zarządzają środkami odkładanymi przez przyszłych pielgrzymów.

Alternatywą pozostaje Umrah — krótsza, tańsza i możliwa do odbycia przez cały rok. Nie zastępuje ona jednak Hadżdż jako jednego z filarów wiary.

Pielgrzymi Umrah przed Kaabą. Fot. Ibrahim Uz

Mimo to każdego roku setki tysięcy Indonezyjczyków decydują się właśnie na tę formę pielgrzymki.

Znam osoby, które odbyły ją kilkukrotnie.

W kraju takim jak Indonezja pielgrzymka do Mekki to nie tylko obowiązek religijny. To cel, który organizuje życie na lata. Oszczędzanie, oczekiwanie, przygotowania … wszystko podporządkowane jest temu jednemu momentowi.

I dlatego, kiedy samoloty startują z Dżakarty, Surabayi czy Medanu, na ich pokładach nie ma zwykłych turystów.

Są ludzie, którzy właśnie realizują najważniejszą podróż swojego życia.