Mjanma kojarzy się dziś przede wszystkim z wojną domową i wojskową juntą. Jednak na północy kraju rozgrywa się również mniej znana walka o surowce mające ogromne znaczenie dla światowej gospodarki. Stan Kachin, położony przy granicy z Chinami, jest jednym z najważniejszych na świecie źródeł ciężkich metali ziem rzadkich, w tym dysprozu i terbu. Są one potrzebne do produkcji bardzo silnych magnesów wykorzystywanych w samochodach elektrycznych, turbinach wiatrowych, robotach, elektronice i nowoczesnym uzbrojeniu.

Chiny dominują w światowym przetwarzaniu metali ziem rzadkich i produkcji magnesów, ale część potrzebnych im surowców pochodzi właśnie z Mjanmy. W 2023 roku kraj ten dostarczył Chinom około 41,7 tys. ton tlenków ciężkich metali ziem rzadkich, odpowiadając za zdecydowaną większość chińskiego importu tej kategorii. Powstała więc interesująca zależność: świat jest uzależniony od Chin w produkcji i przetwarzaniu metali ziem rzadkich, a Chiny są częściowo uzależnione od kopalń znajdujących się w niestabilnym Mjanmie.

Problem polega na tym, że część najważniejszych terenów wydobywczych znajduje się w centrum wojny domowej. W 2024 roku Kachin Independence Army (KIA) przejęła kontrolę nad strategicznymi obszarami wydobycia przy chińskiej granicy. Armia Mjanmy próbuje odzyskać część tych terenów i prowadzących do Chin szlaków transportowych. Konflikt staje się więc jednocześnie walką o terytorium, władzę, pieniądze i dostęp do strategicznych surowców. Pekin utrzymuje relacje zarówno z władzami Mjanmy, jak i niektórymi ugrupowaniami działającymi przy swojej granicy, ponieważ przede wszystkim zależy mu na stabilności dostaw i bezpieczeństwie własnych inwestycji.

Wydobycie metali ziem rzadkich w birmańskim stanie Kaczin gwałtownie wzrosło, czyniąc ten region największym źródłem ich dostaw na świecie. Fot. Supplied by a Global Witness partner

Do gry zaczynają włączać się również Indie, które chcą rozwijać własne łańcuchy dostaw metali ziem rzadkich i ograniczyć zależność od Chin. W 2026 roku oba kraje sygnalizowały możliwość zwiększenia współpracy w sektorze wydobywczym. Jednocześnie kopalnie w Mjanmie budzą poważne kontrowersje środowiskowe. Wydobycie często polega na wpompowywaniu chemicznych roztworów w zbocza gór, co może prowadzić do skażenia gleby, rzek i wód gruntowych. Powstaje paradoks: surowce potrzebne do rozwoju zielonej energetyki są wydobywane metodami powodującymi poważne szkody dla środowiska.

Mjanma pokazuje, jak bardzo zmienia się geopolityka surowców. W XX wieku mocarstwa rywalizowały przede wszystkim o ropę i gaz. Dzisiaj coraz większe znaczenie mają lit, nikiel, kobalt, miedź oraz metale ziem rzadkich. USA, Europa, Japonia i Indie próbują zmniejszać zależność od chińskich dostaw, podczas gdy Pekin chce utrzymać dominującą pozycję w tym sektorze. Dlatego wynik walk w odległych górach Kachin może mieć konsekwencje dla fabryk samochodów w Europie, producentów turbin wiatrowych, firm technologicznych w Azji i przemysłu obronnego w USA. Lokalna wojna w Myanmie stała się częścią globalnej rywalizacji o technologie i strategiczne surowce.