Jeszcze kilka lat temu Laos był jednym z bardziej odizolowanych gospodarczo krajów Azji. Nie ma dostępu do morza, większość kraju jest górzysta, infrastruktura przez lata była słaba, a transport towarów do Chin, Tajlandii czy Wietnamu drogi i powolny. Dzisiaj zaczyna się to zmieniać, a jednym z głównych powodów jest kolej Chiny–Laos.

Linia została otwarta w grudniu 2021 roku i połączyła Wientian z Kunmingiem, stolicą chińskiej prowincji Yunnan. Cała trasa ma ponad 1000 kilometrów, z czego ponad 400 przebiega przez Laos. Budowa była ogromnym przedsięwzięciem, bo północ kraju jest bardzo górzysta i znaczna część trasy prowadzi przez tunele i mosty. Dla mieszkańców oznacza to przede wszystkim ogromną oszczędność czasu. Podróże, które wcześniej zajmowały wiele godzin samochodem lub autobusem, można dzisiaj pokonać koleją w kilka godzin.

Mapa połączeń kolejowych z Wientianu do Kunmingu. Fot. Laostrainticket

Z „landlocked” do „land-linked”

Najciekawsze jest jednak to, co kolej może oznaczać dla całej gospodarki. Laos od lat mówi o strategii przejścia z kraju „landlocked” do „land-linked” – czyli z kraju bez dostępu do morza do kraju, który łączy ze sobą inne części regionu.

Patrząc na mapę, ma to sens. Laos leży pomiędzy Chinami, Tajlandią, Wietnamem, Kambodżą i Mjanmą. Przez lata takie położenie było bardziej problemem niż zaletą. Teraz Laos chce je wykorzystać. Towary z Laosu i innych krajów ASEAN mogą szybciej docierać do południowych Chin, a w drugą stronę transportowane są chińskie maszyny, elektronika, stal czy materiały budowlane. Wokół kolei zaczynają rozwijać się magazyny, centra logistyczne i nowe usługi.

Pociągiem z Chin do Singapuru?

Jeszcze ciekawsza jest większa perspektywa. Kolej Chiny–Laos jest częścią znacznie szerszej wizji infrastrukturalnej związanej z chińską Belt and Road Initiative. Docelowo ma powstać korytarz kolejowy: Kunming → Laos → Bangkok → Kuala Lumpur → Singapur.

Mapa połączeń kolejowych z Kunmingu do Singapuru. Fot. Geopolitical Monitor

Jeżeli wszystkie elementy tej sieci zostaną ukończone, południowe Chiny uzyskają kolejowe połączenie praktycznie z całym kontynentalnym ASEAN aż do Singapuru. Dla Laosu byłaby to ogromna zmiana. Kraj, który przez dziesięciolecia znajdował się na uboczu głównych szlaków gospodarczych Azji, może nagle znaleźć się dokładnie na jednym z nich.

Turystyka też się zmienia

Kolej już dzisiaj mocno zmieniła podróżowanie po Laosie. Wcześniej przejazdy były długie, drogi kręte, a podróż pomiędzy najważniejszymi miejscami potrafiła zabrać sporą część dnia. Dzisiaj dużo łatwiej można połączyć Wientian, Vang Vieng i Luang Prabang.

Jednocześnie otworzył się ogromny rynek chiński. Turysta z Yunnanu może po prostu wsiąść do pociągu i dostać się do Laosu bez korzystania z samolotu. Powstaje też ciekawy szlak dla zagranicznych podróżników: Yunnan → Luang Prabang → Vang Vieng → Wientian → Bangkok. Laos może więc przestać być wyłącznie osobnym kierunkiem turystycznym i stać się częścią większej podróży przez Azję Południowo-Wschodnią.

Wielka szansa, ale też ryzyko

Jest oczywiście druga strona tej historii. Budowa kolei kosztowała około 6 miliardów dolarów, co dla niewielkiej gospodarki Laosu jest gigantyczną kwotą. Projekt został zrealizowany głównie przy udziale chińskiego kapitału i finansowania, dlatego pojawiają się pytania o zadłużenie i coraz większe uzależnienie gospodarcze kraju od Chin.

Sama kolej również nie gwarantuje sukcesu. Jeżeli przez Laos będą jedynie przejeżdżały chińskie pociągi z towarami jadącymi dalej do Tajlandii i Malezji, lokalne korzyści mogą być ograniczone. Prawdziwa zmiana nastąpi wtedy, kiedy wokół kolei zaczną rozwijać się laotańskie firmy, logistyka, magazyny, przetwórstwo, hotele, restauracje i nowe miejsca pracy.

I właśnie dlatego ten projekt jest tak ciekawy. Przez dziesięciolecia brak dostępu do morza był jedną z największych słabości Laosu. Teraz kraj próbuje wykorzystać dokładnie to samo położenie jako swoją przewagę. Jeśli powstaną kolejne połączenia przez Tajlandię i Malezję, niewielki, liczący około 8 milionów mieszkańców Laos może znaleźć się na ważnym szlaku łączącym Chiny z ponad 700-milionowym rynkiem ASEAN.

To już nie jest tylko historia o nowej kolei. To próba zmiany miejsca Laosu na gospodarczej mapie Azji.