Stany Zjednoczone są gotowe zwiększyć skalę wspólnych ćwiczeń sił specjalnych z Filipinami, wzmacniając tym samym swoją obecność wojskową w Azji. Dowódca US Special Operations Command, admirał Frank Bradley, powiedział podczas wizyty w Manili, że amerykańskie jednostki specjalne mogą rozszerzyć szkolenia prowadzone wspólnie z filipińską armią. Celem jest zwiększenie gotowości bojowej obu państw i odstraszanie potencjalnej agresji w regionie.

Współpraca nabiera szczególnego znaczenia ze względu na rosnące napięcia pomiędzy Filipinami a Chinami na Morzu Południowochińskim. Pekin rości sobie prawa do większości tego akwenu, w tym obszarów znajdujących się w filipińskiej wyłącznej strefie ekonomicznej. Na początku sierpnia chińskie wojsko przeprowadziło kolejne ćwiczenia w pobliżu spornego Scarborough Shoal. Amerykańskie i filipińskie jednostki prowadzą natomiast coraz więcej wspólnych manewrów, również w strategicznie położonej prowincji Batanes, znajdującej się niedaleko Tajwanu.

Filipiny stają się tym samym jednym z kluczowych elementów amerykańskiej strategii bezpieczeństwa w Azji. Waszyngton podkreśla, że pozostaje zaangażowany w region mimo innych konfliktów na świecie, a traktat obronny zobowiązuje USA do pomocy Filipinom w przypadku zbrojnego ataku. Rozbudowa współpracy wojskowej pokazuje jednocześnie, że rywalizacja USA i Chin coraz wyraźniej koncentruje się wokół Morza Południowochińskiego, Filipin i Tajwanu.