Kilka dni temu do stolicy Timoru Wschodniego udała się najbardziej rozpoznawalna nestorka indonezyjskiej sceny politycznej – piąta Prezydent Republiki Indonezji, córka pierwszego prezydenta Soekarno, Pani Megawati Soekarnoputri.
Wizyta miała charakter podniosły i ważny dla najnowszej historii stosunków indonezyjsko- timorskich. Prezydent Timoru Wschodniego José Ramos-Horta wręczył Megawati Soekarnoputri, która jest również założycielką i przewodniczącą partii PDI-P (Demokratyczna Partia Indonezji – Walka), medal Grande Colar da Ordem de Timor-Leste.
Jest to najwyższe odznaczenie Timoru-Leste, przyznawane głowom państw oraz wybitnym osobistościom mającym istotny wkład w historię i teraźniejszość Timoru Wschodniego. Wypada zatem zapytać, czym zasłużyła sobie była Prezydent Indonezji na taki zaszczyt.
Otóż nie miała ona bezpośredniego wpływu na początkowy proces uzyskiwania przez Timor niepodległości po 25 latach indonezyjskiej okupacji. Referendum niepodległościowe pod nadzorem ONZ odbyło się 30 sierpnia 1999 roku. Akt uznania jego wyniku przez Parlament Indonezji miał miejsce w październiku 1999 roku, a za formalny dzień odzyskania niepodległości uznaje się 20 maja 2002 roku.
Megawati Soekarnoputri objęła urząd Prezydenta Republiki Indonezji w lipcu 2001 roku, czyli niemal dwa lata po referendum i nie mogła już formalnie odwrócić procesu niepodległościowego. Jednak jej postawa w kontekście uznania niepodległości Timoru 20 maja 2002 roku, nawiązanie oficjalnych stosunków dyplomatycznych z nowym państwem oraz konstruktywna współpraca przy ustalaniu granic i normalizacji stosunków bilateralnych sprawiły, że Timorczycy czują się zobowiązani wobec Pani Prezydent.
Chociaż nie ma oficjalnie opublikowanego rejestru wszystkich kawalerów ustanowionego w 2009 roku orderu Grande Colar da Ordem de Timor-Leste, wiadomo, iż jest to odznaczenie wyjątkowe, przyznawane bardzo rzadko i jedynie nielicznym (dotychczas prawdopodobnie nie więcej niż około 20 osobom). Tym bardziej należy docenić wagę opisanego wydarzenia.











