Malezja rozpoczęła repatriację 1 476 obywateli Mjanmy przebywających w ośrodkach imigracyjnych. Pierwsza grupa została przewieziona drogą morską z Port Klang do Mjanmy, a cały program może docelowo objąć około 5 tys. osób. Decyzja wywołała obawy Agencji ONZ ds. Uchodźców (UNHCR), która wskazuje na trwający w Mjanmie konflikt i problemy z oceną bezpieczeństwa osób powracających do kraju.
Malezyjskie władze utrzymują, że powroty są dobrowolne. Wśród 1 476 osób objętych pierwszym etapem znalazło się 1 285 mężczyzn, 130 kobiet oraz 61 dzieci. Według władz osoby te wyraziły zgodę na powrót i przed wyjazdem zostały poddane odpowiednim procedurom administracyjnym.
UNHCR wyraził jednak zaniepokojenie, ponieważ agencja nie otrzymała dostępu do osób objętych repatriacją. Oznacza to, że nie mogła niezależnie sprawdzić, czy wśród nich znajdują się osoby potrzebujące ochrony międzynarodowej ani czy decyzja o powrocie została podjęta dobrowolnie. Organizacja podkreśla, że sytuacja bezpieczeństwa w wielu częściach Mjanmy pozostaje niestabilna.
Sprawa ma znaczenie wykraczające poza relacje Malezji i Mjanmy. Malezja jest jednym z głównych kierunków migracji obywateli Mjanmy w Azji Południowo-Wschodniej. Według danych UNHCR w kraju zarejestrowanych jest około 190 tys. uchodźców i osób ubiegających się o azyl z Mjanmy, choć rzeczywista liczba migrantów jest większa.
Repatriacja pokazuje jedno z najtrudniejszych wyzwań stojących przed ASEAN: jak państwa regionu powinny zarządzać migracją z Mjanmy w sytuacji, gdy konflikt w tym kraju nadal trwa. Malezja wskazuje na dobrowolny charakter powrotów, podczas gdy UNHCR apeluje o możliwość niezależnej oceny sytuacji osób, które mogą potrzebować międzynarodowej ochrony.


