Kambodża Kraj Kultura

You can kill the singers but you can’t kill the song …jak muzyka walczyła z reżimem

EDITOR NOTE:
Scan z internetu na lead :
https://www.khmertimeskh.com/115088/famous-singer-killed-in-crash/
Tekst w Khmer Time o wypadku.

March 21, 2018
Famous singer killed in crash
Pav Suy / Khmer Times

The lead singer of the Cambodian Space Project was killed in a traffic accident yesterday when the tuk-tuk she was travelling in was struck by a speeding car in Tuol Tompoung I commune. Chhun Srun, Tuol Tompoung I commune police chief, said that Kak Channthy, 38, died at the scene of the crash, which occurred at about 1am.

21 Marzec, 2018
Wokalistka zespołu Cambodian Space Project zginęła w wypadku drogowym, do którego doszło wczoraj, gdy tuk-tuk, którym podróżowała, został uderzony przez rozpędzony samochód w dzielnicy Tuol Tompoung I.Chhun Srun, szef policji w Tuol Tompoung I, poinformował, że Kak Channthy, 38 lat, zginęła na miejscu wypadku, który miał miejsce około godziny 1 w nocy.

Jest Marzec 2018. Sucha notatka w KhmerTimes. Z kilkoma zdjęciami. Tutaj kończy się historia wielkiej miłości. Miłości do życia, kultury i muzyki. Ale, czy ta historia naprawdę się skończyła. Czy anielska dusza pięknej Channthy usiadła na ramieniu pewnego australijczyka i jest z nim do dzisiaj. I do dzisiaj pomimo tego, że osobno – to jednak razem tworzą Cambodian Space Project.

Julien Poulson założyciel Cambodian Space Project. Fot. Facebook Julien

Julien nie chce dzisiaj wracać do tych smutnych dni. Pamięta jednak słowa, które napisał tuż po śmierci swojej muzy.

Dziś obudziłem się z najsmutniejszą wiadomością. Moja ukochana Channthy nie żyje.

Jestem pogrążony w żalu i smutku, ale wyruszam teraz do Phnom Penh, by spotkać się z rodziną i przyjaciółmi.

Z ogromnym bólem muszę powiedzieć, że życie Channthy zakończyło się zdecydowanie zbyt wcześnie.

Była miłością mojego życia i bardzo bliską przyjaciółką.

Jest mi niezmiernie przykro, że jej życie było w dużej mierze trudne – i jeszcze trudniejsze będzie teraz dla rodziny, którą pozostawiła.

Była też moim towarzyszem podróży w Cambodian Space Project i dzięki temu wspólnemu doświadczeniu – muzyce, przyjaźniom i miłości, którą dzieliliśmy – jestem wdzięczny, że mogłem przeżyć z Channthy tak wiele.

Moje serce jest złamane.

Teraz po latach serce Juliena jest już posklejane, ale dzień kiedy poznał Kak Channthy pamieta do dzisiaj..Ja spotkałem Juliena na ławeczce w parku. W Alice Springs – miejscu na środku pustyni. Perfekcyjnym , żeby znależc spokój i przestrzezeń do komponowania. Otoczony wyschniętymi drzewami, militarnymi tajemnicami Australii oraz posępnym widokiem więziennych murów gdzieć w okolicy. Siedzi uśmiechnięty, co chwila się z kimś wita i wspomina.

Channthy, Vanthy, Vanturn i Julien grają w „Mondulkiri” podczas premiery Mapping Melbourne i wystawy Sticky Fingers Art Prints Cambodia. Fot. Simon, Facebook: Sticky Fingers – Art Prints Cambodia.

Julien: Channthy to była miłość mojego życia. Doskonale pamietam ten dzień kiedy się poznaliśmy. W sumie to raczej był wieczór. Siedzialem w knajpie w Phenom Phen, na klasycznym kambodzanskim karaoke i różne dziewczyny tam występoway, ale ja szukałem do muzycznego projektu,który od dawna chodził mi po głowie tej jedynej. Czasami zapraszałem je do studia, grałem muzykę a one po prostu śpiewały – w sumie wszystkie te same piosenki ,ale żadna ie miała w sobie tej specjalnej energii.Wtedy nagrywale wszystko co najmniej tak jakbym robił film dokumentalny o śpiewającycdziewczynach w Kambodży. Małem tych nagrań mnóstwo. Te kobiety w swoich ruchach i makijazach wszystkie wyglądały jak z wyciągnięte z Thrillera Michaela Jacksona.

W końcu pewnego dnia moja znajoma kelenerka powiedziala mi, że jest u niej w knajpie dziewczyna która śpiewa zjawiskow. Poszedlem zobaczylem i zakochalem się.

Ona stary rockowy numer i brzmiało to świetnie. Zamurowało mnie. Odrau poczułem, że mamy to samo spojrzenie na muzykę . Zaczęliśmy grać i nagle na scenie zrobila się jakaś taka psychodeliczna zupa.Zawrzało. Zrobił się super event, mnóstwo ludzi dookoła a dlamnie jaby była tylko ona i wtedy wiadomo było, ze to jest milosc..

Pierwszy wspóny zagraniczny koncert jako Cambodian Space Project zagraliśmy już wkrótce… w Hong Kongu. Życie było piękne.

Ta pozornie zwyczajna historia przerodziła się w coś więcej: w artystyczną i kulturową rewolucję. I tutaj należy się wytlumaczenie. Bo tak. Historia jest o miłoci, ale też o muzyce. Czymże zatem jest Cambodian Space Project.

Zespól powstał w 2009 roku w Kambodży, w sercu Azji Południowo-Wschodniej, w kraju pełnym sprzeczności – między pamięcią o tragicznej przeszłości a dążeniem do nowoczesności. To własnie tutaj narodziło się jedno z najbardziej niezwykłych zjawisk muzycznych ostatnich lat czyli Cambodian Space Project. Nie tylko jako zespół muzyczny.

Plakat The Cambodian Space Project. Fot. Facebook Sticky Fingers – Art Prints Cambodia.

To fenomen, który przywraca do życia utracony świat kambodżańskiego rocka z lat 60. i 70., zderzając go z zachodnią psychodelią, surf rockiem i energetycznym funkiem.

Muzyka Cambodian Space Project to fascynująca podróż w czasie i przestrzeni. Grają covery dawnych kambodżańskich hitów, ale też oryginalne kompozycje inspirowane tamtymi brzmieniami. Mieszanka gitar, analogowych syntezatorów, funkującego basu i charakterystycznego wokalu Channthy, śpiewającej w języku khmerskim.

Julien: Często sięgaliśmy po klasyki nadając im nowe życie i współczesną energię. W tych naszych przerobionych wersjach utwory zyskiwały psychodeliczną głębię i surową siłę. A nsze własne kompozycje jak Whiskey Cambodia czy Not Easy Rock & Roll oadzone były tematycznie we współczesnych realiach Kambodży. Dlatego czuć tam było ubóstwo i marzenia o lepszym życiu.

W latach kiedy graliśmy razem każdy koncert był wydarzeniem. Każdy miał swoistą oprawę , wartośc i historię. Każdy był pełen koloru, ekspresji, dźwiękowej ekstazy i wizualnej psychodelii, a graliśmy rzeczywiście na całym świecie od Australii, przez Francję, po Stany Zjednoczone. Byliśmy kultową alternatywą. Spełniało się moje marzenie. Nasze marzenie.

Zanim reżim Czerwonych Khmerów zniszczył kambodżańską kulturę, scena muzyczna kraju tętniła życiem. W latach 60. i 70. Phnom Penh było jednym z najbardziej dynamicznych centrów muzycznych Azji. Kambodżańscy artyści, zainspirowani zachodnimi radiostacjami nadawanymi z Wietnamu i Filipin, zaczęli łączyć tradycyjne melodie z rock’n’rollem, twistem i surf rockiem. Powstawały oryginalne, hipnotyczne brzmienia, których największymi ikonami były wokalistki Ros Sereysothea, Pen Ran i wokalista Sinn Sisamouth – często nazywany kambodżańskim Elvisem Presleyem. Niestety, wraz z dojściem do władzy Pol Pota i ludobójczym terrorem Czerwonych Khmerów, niemal cała scena muzyczna została unicestwiona. Artyści byli prześladowani, mordowani, ich nagrania niszczone, a kultura została brutalnie wymazana. Julien Paulson właśnie w tym czasie trafił do Kambodży. Dlaczego?

Julien: 15 lat temu wyjechałem do Kambodży . Co miałem u siebie? W zasadzie niewiele , mieszkałem na małej wyspie w Australii – na Tasmanii. Jeśli chodzi o kontakt z muzycznym światem to naprawdę mieliśmy niewielki, a jedyne co tu do nas docieralo to amerykańskie Top 40. No czasami trafiały się rarytasy, kiedy przypływały duże statki i ktoś tam przywoził jakąś muzykę , taką bardziej nowatorską. Inny rock, trochę psychodelii. Dorastałem na takim właśnie muzycznym pustkowiu jednocześnie będąc muzykiem i w końcu postawnowiłem uciec. Do Azji.

Pracowałem przez jakiś czas na Timor Leste , ale stamtąd z wielu powodów też musiałem wyjechać i trafiłem do Kambodży. Dlaczego? Wtedy to jakiś znajomy znajomy powiedział mi,że to to coś dla mnie, że to mocno wibrujące miejsce. Jak dzisiaj o tym myślę to tak jakby wtedy, gdzieś w Azji , prosto z oceanu wypadła na brzeg butelka z wiadomością, message in a bottle…przeznaczoną tylko dla mnie – kierunek Kambodża – tam znajdziesz spełnienie i miłość.

CSP nigdy nie było tylko projektem muzycznym. Julien i Kak traktowali swój zespół jako formę terapii kulturowej, edukacji i społecznej aktywności. Channthy, która pochodziła z bardzo biednej rodziny wiejskiej i nie miała formalnego wykształcenia, dzięki muzyce zyskała głos – dosłownie i w przenośni. Stała się ikoną nowej Kambodży, kobietą, która odważnie mówiła o prawach kobiet, przemocy domowej i realiach życia po wojnie. Zespół wspierał również lokalne inicjatywy – organizował warsztaty muzyczne, wspierał młodzież z trudnych środowisk, produkował filmy dokumentalne i teatralne widowiska. Jednym z takich projektów była The Cambodian Space Project: Not Easy Rock’n’Roll, opowieść o drodze Channthy – od wiejskiej dziewczyny do gwiazdy alternatywnej sceny. Wszystko przerwał jednak tragiczny wypadek. W 2018 roku świat muzyki został wstrząśnięty wiadomością o tragicznej śmierci Kak Channthy. Zginęła w wypadku tuk-tuka w Phnom Penh, mając zaledwie 38 lat. Jej śmierć zakończyła pewien rozdział, ale nie wygasiła ducha Cambodian Space Project.

Julien: Bardzo przeżyłem śmierć Channthy, ale właśnie dlatego, że była to tak wspaniała osoba chciałem za wszelką cenę kontynuować misję zespołu – z nowymi muzykami i nowymi projektami, ale zawsze z pamięcią o Channthy i o tym, co
wspólnie zbudowaliśmy. Cambodian Space Project pozostało symbolem odrodzenia – kultury, głosu, pamięci. Wiem, że nasza muzyka inspiruje młodych Kambodżan. Dla nas zawsze najważniejsi byli ludzie, do których kierujemy nasze słowa , a nie miejsca z których je kierujemy. Nie ważneczy mamy wykon na wielkiej scenie czy w małym klubie.Mieliśmy zgrać na największym światowym festiwalu muzycznym – w Glastonbury, ale Channthy nie dostała wizy. Czy żałowaliśmy? Tak. Ale nie tego, że to szpanerskie Glastonbury, tylko tego, że mogliśmy przekazać naszej muzycznej misji kolejmym kilkudziesięciu tysiącom ludzi.

Dzisiaj Julien znow rusza w trasę. Zagra z Cambodian Space Project na kilku kontynentach. I pewnie w każdym z miejsc gdzie się pojawi będzie miał swojego muzycznego anioła tuż za plecami. Swoją muzę. Miłość swojego życia.

Dawno nie rozmawiałem z tak optymistycznie do życia nastawionym muzykiem…

EDITORS NOTE

RAMKA 1

Julien Poulson urodził się w Darwin, w Australii. Jest gitarzystą, wokalistą, producentem muzycznym i grafikiem, założycielem zespołu The Cambodian Space Project.Od 2009 roku prowadzi działalność artystyczną w Kambodży, gdzie nagrał co najmniej pięć albumów i koncertował w ponad 20 krajach. Jest autorem projektu Cambodian Women of Song, wspierającego kobiecą scenę wokalną kraju i dokumentującego jej historię. Pracował jako fotograf, copywriter, filmowiec i animator. Jest także malarzem i grafikiem a jego prace wystawiane były w wielu galeriach międzynarodowych. W 2016 roku jego rock opera Cosmic Cambodia miała premierę na Sydney Festival.

RAMKA 2

Kak Channthy znana też jako Srey Thyurodziła się w 1980 roku w prowincji Prey Veng w Kambodży, jako córka wojskowego kierowcy czołgu. Wychowana w biedzie, w młodości, zanim zaczęła śpiewać w barze karaoke w Phnom Penh, pracowała na plantacji gumy.W 2009 roku została zauważona przez muzyka Julien Poulsona, z którym założyła Cambodian Space Project – duet, który połączył lokalne tradycje z psychodelicznym rockiem lat 60. Była żoną Poulsona, główną wokalistką i autorką tekstów zespołu. Wspólnie nagrali pięć albumów studyjnych i koncertowali w około 24 krajach. Nazywano ją kambodżańską Amy Winehouse i divą z pól ryżowych. Channthy współpracowała z międzynarodowymi muzykami; Dennisem Coffeyem i Mickiem Harveyem, a także tworzyła projekty takie jak Channthy ChaCha. Zmarła tragicznie 20 marca 2018 roku w Phnom Penh w wieku 38 lat, kiedy tuk tuk, którym jechała został uderzony przez samochód. Po jej śmierci utworzono fundusz pamięci Kak Channthy, wspierający edukację jej syna i jej rodzinę.